Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

starsze kobiety

izakow2

Wróciłam dzisiaj z Wrocławia. Mam w ręce książkę wydaną właśnie przez Edytę Zierkiewicz i Alinę Łysak „Trzeci wiek drugiej płci. Starsze kobiety jako podmiot aktywności społecznej i kulturowej”.


Jakoś zupełnie nie potrafiłam się przekonać do tego tematu. Chyba się go bałam. Edyta prawie siłą zmusiła mnie, bym przyjechała na konferencję i wygłosiła tekst o starszych kobietach w sztuce.


Ale dzięki temu odkryłam wiele ciekawych obrazów.


W dawnej sztuce starsze kobiety często ośmieszano, albo ukazywano jako nieużyteczne. Widok starej kobiety kojarzyć się miał z zaprzeczeniem seksualności, pożądaniu, funkcjom prokreacyjnym itp. – a w zasadzie z zaprzeczeniem życiu.



 

Tak dzieje się na obrazie Gustava Klimta pt. „Trzy okresy z życia kobiety” z 1905 roku. Artysta wyraźnie dokonuje tu przeciwstawienia: młodej kobiety z dzieckiem (symbolizujących młodość i dzieciństwo) – kobiecie starej. Są one przeciwstawione sobie kompozycyjnie – przynależą do dwóch różnych przestrzeni wydzielonych wyraźnym konturem i oznaczonych przez różne dekoracje i kolory – do symbolicznych przestrzeni życia i śmierci. Ukazana przodem młoda kobieta z dzieckiem na rękach jest piękna i atrakcyjna. Stojąca bokiem naga stara kobieta jest zgarbiona, ma zniszczone ciało, twarz ukryta jest pod spadającymi na nią siwymi włosami. Głowa jest pochylona, a dłonie dotykają czoła, gest ten wyraża smutek, przerażenie, wstyd.


Leonarda da Vinci, groteskowa głowa

 

Nie brakuje obrazów, które ośmieszają starsze kobiety, jak na przykład karykatury wykonane przez Leonarda da Vinci z około 1495 roku, a także odwołujący się do jednej z nich obraz Quintenna Massysa pt. „Groteskowa stara kobieta” z ok. 1525-1530.



 

Uderza tu wyjątkowa szpetota twarzy kobiety, kontrastująca z bardzo ozdobnym nakryciem głowy (czyniącym jej twarz jeszcze bardziej groteskową), odsłoniętym dekoltem (ukazującym stare, zwiotczałe piersi, uwydatnione przez stanik) oraz pączkiem róży trzymanym przez kobietę w prawej dłoni. Ta różyczka nadaje obrazowi wyraz nie tyle już groteskowy, ile tragiczny. Zwinięty pączek róży kojarzy się bowiem z młodością, dojrzewaniem, dziewictwem. Czyżby więc artysta naśmiewał się ze „starej panny” – kobiety, która była tak brzydka, że nikt jej nie chciał i wciąż trzyma w ręce „kwiat swojego sekretu”?



 

Obrazem o podobnej tematyce jest „Stara Kokieta” Bernardo Strozziego z ok. 1615 roku. Ukazana jest tutaj strojąca się przed lustrem stara kobieta, której pomagają dwie służące. Kobieta ubrana jest w białą suknię z bardzo głębokim dekoltem. Kobieta spogląda na swe odbicie w lustrze. Regularne rysy jej twarzy zdradzają jej dawne piękno, jest jednak bardzo zniszczona przez starość. W dłoniach trzyma ona róże o rozwiniętych pąkach. Czyżby również tutaj, jak w obrazie Massysa, kwiaty te odsyłały do seksualności protagonistki? Zapewne tak jest. Możemy więc wysnuć wniosek, że szykuje się ona na spotkanie ze swym kochankiem. Artysta zdaje się wskazywać na naiwność kobiety wierzącej w to, że dzięki upiększającym zabiegom będzie ona w stanie wzbudzić pożądanie.


Są jednak prace, które przełamują te stereotypy, na przykład „Dojrzałe” Erwina Olafa z 1999 roku (starsze kobiety ukazane jako wciąż atrakcyjne):




 

czy „Laski” Zorki Project (łamiące konwencjonalne wyobrażenia o starszej kobiecie – te są bowiem odważne, pewne siebie, a wręcz buntownicze):

 



 

A na koniec obrazek-zabawa (to na podobnych obrazkach Gombrich tłumaczył niezwykłą moc sztuki, jaką jest łudzenie): „Młoda dziewczyna czy stara kobieta?”



 

I gorąco namawiam do przeczytania książki "Trzeci wiek drugiej płci"!

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [bootchec] 194.74.156.*

    Do pelnego ksiegozbioru brakuje "Milosc w czasach zarazy" G.G.Marqueza.

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci