Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Zmoherowana Warszawa

izakow2


Oglądam w TV i w necie relacje z tego, co działo się dzisiaj w Warszawie i oczom nie wierzę. Ilość "moherowych beretów" z lekka mnie podłamała.



Fantastycznie, że miał miejsce również Wiec w Obronie Kobiet i Konstytucji. Ale cóż, w mediach znowu bardziej widoczne są "mohery". I znów, ich przekaz na pozimomie symbolicznym jest bardziej emocjonalny, wyraźny, widoczny. Tak, jak to było przy okazji Manify.



A oto "mohery" według artystów:




Anna Krenz, Kury




Peter Fuss, Sometimes I feel ashamed to be Polish



Powiedzą niektórzy, że nie powinno się winić starszych ludzi, że znaleźli sobie ideę i pomysł na życie.


Jest coś na rzeczy i coś nie tak w tym, że najbardziej śmiejemy się z Moherowych Babć (jak w pracy Ani Krenz), jakby zapominając, że to też kobiety - totalnie zmanipulowane.



Ale one występują przeciwko innym kobietom. I stają się największymi strażniczkami patriarchatu.



Poza tym "moherowe berety" to nie tylko starsze kobiety, ale również starsi mężczyźni oraz ludzie w średnim wieku, a także całkiem młodzi fanatycy płci obojga (i ci wydają się najgorsi).



Pamiętam, jak podczas ostatniego Sylwestra odbiłam się od stoliczka miejscowego PiSu. Zgrzytnęło i od razu mi się zabawa zepsuła (na szczęście tylko na moment).
A na dodatek, te PiS-owskie szychy miały na głowach różowe moherowe berety. Tyle, że oni się dobrze bawili, a swój polityczny kapitał zbili na tych, którzy za te przysłowiowe "moherowe berety" uchodzą. I na tym właśnie polega cynizm tych polityków.



Wracając do "moherów" - tak właśnie jest, że są to ludzie wykorzystywani i sterowani przez polityków. Ale tym samym stają się podporą ultra-prawciy.
Czy są więc tacy niewinni?



Mi osobiści kojarzy się to z ludźmi, którzy wspierali w III Rzeszy hitleryzm i nic nie poradzę na to skojarzenie. Najbardziej mnie przeraża nie tyle to, że ktoś wymyśla fanatyczne idee, ale że są ludzie, którzy są w stanie te idee poprzeć i za nimi iść.



Na portalu GW jest relacja, gdzie jeden z biorących udział w Marszu Życia mężczyzn mówi: "Kopniesz pan kundla i dostaniesz dwa lata, ale dziecko można zabić".



I właśnie o to chodzi - o potworną agresję i nienawiść, które reprezentują ci rzekomi "obrońcy życia", te moherowe babcie, zawiedzeni życiem faceci oraz młodzi fanatycy. Oni nawet nie wiedzą o co chodzi, klepiąc jakieś bzdury o zabijaniu dzieci. I to właśnie oni w oparciu o autorytet Kościoła reprodukują zło. I pomagają władzy zakładać innym pętle na szyję.



Dziwi mnie w tym wszystkim rola Kościoła, do którego wszyscy odwołują się jak do najwyższego autorytetu.



Oglądam debatę w Sejmie. Jedna z lewicowych posłanek powołuje się na różnych biskupów, żeby przemówić do rozsądku polskiej prawicy. Wątpię, żeby to miało sens, bo wątpię w jakikolwiek rozsądek po tej stronie.



A przede wszystkim należałoby się powoływać na prawa człowieka, na państwo neutralne światopoglądowo, na takie wartości jak tolerancja, jakość życia itd.



Bo właściwie jakim autorytetem jest kościół, skoro to właśnie z niego (ludzi, którzy się na niego powołują) sączy się tyle nienawiści, agresji i zła?



Przepraszam, dla mnie żadnym. Ja wciąż wierzę, że żyjemy w państwie neutralnym światopoglądowo, a nie w państwie ajatollahów - o czym w bardzo ciekawym wpisie Agnieszki Grzybek.

Komentarze (25)

Dodaj komentarz
  • ala_k_b


    Iza - a ja trochę pod prąd.

    Z jednej strony na obu załączonych obrazkach sa kobiety, bo mohery, to stare baby, nie? Bo tak grupa starych ludzi jest reprezentowana. Zgoda, starych kobiet jest statystycznie więcej niż mężczyzn. Czyli taka metonimia? "Stara baba" za całą grupę moherowych beretów?

    Z drugiej strony sama zacytowałaś wypowiedź jakiegoś pana. Czyli mężczyźni też się trafiają wśród moherów. Ale na obrazkach (i w nagraniach radiowych ;) ich jakoś nie widać...

    Dziś obejrzałam zdjęcia z kontr-manify w Wyborczej i okazało się, że byli tam także starsi ludzie, w tym kobiety. Czyli nie wszystkie starsze kobiety to mohery? Oczywiście, że nie. Ale stara kobieta stała się reprezentacją reakcyjnego, tradycjonalistycznego ruchu polityczno-religijnego. Do tego reprezentowana jest jako pozbawiona zdrowego rozsądku, zmanipulowana, głupia, złośliwa, fanatyczna, zdewociała - innymi słowy, babcia klozetowa z reklamy "no to frugo", która nie ma ani rozumu, ani wolnej woli...

    Można i tak. W naszej kulturze stara kobieta to czarownica. Stara kobieta jest brzydka, zła, strażniczka patriarchatu. Stara kobieta nie jest właściwie kobietą, bo jest niepłodna. Jest podła, jak straszna królowa z bajek, bo zazdrości młodym królewnom ich płodności, urody, młodości, życia. Znamy to? Znamy. Jest na rynku kilka książek, które rozbrajają te schematy. A z drugiej strony się tymi schematami posługujemy.

    Zdaję sobie sprawę, że kobiety są ważną grupą wspierającą ojca Rydzyka, ale alianse kobiet z Kościołami nie są niczym nowym. Już od XIX-go wieku chrześcijaństwo nazywano religią kobiet i analizuje się je, jako religie sfeminizowane, nie przez hierarchię oczywiście, ale przez wyznawców. Dlaczego?

    Może możliwości samoralizacji kobiet w pokoleniu naszych babć były mniejsze niż teraz? Może dla większości kobiet z minionych pokoleń nie było po prostu wolności wyboru? Może dlatego, że i za kapitalizmu i socjalizmu mężczyźni mieli więcej możliwości wyboru, swobodny dostęp do karier zawodowych, jeśli nie do wiedzy, mogli mieć realną władzę, a władza kobiet ograniczała się do dzieci, do autorytetu matki z sankcją religijną Kościoła? Znamy to z historii kobiet.

    Kiedy za czasów partyjnych kobiety wspierały Kościół, to były przez środowiska niepodległościowe ukazywane jako "vox populi", metonimia narodu i to było dobrze. Kiedy po 1990 robią tak samo, stały się symbolem ciemnogrodu.

    Ja nie neguję, że stare kobiety bywają fanatycznie oddane ojcu Rydzykowi i mają poglądy antyliberalne. Drażni mnie tylko takie łatwe pakowanie do jednego wora - kobiety przeciw kobietom... Wiemy już od jakiegoś czasu, że nie warto posługiwać się esencjalną kategorią "kobiety", bo taki stwór nie istnieje. Wiemy, że tę kategorią trzeba zawsze złamać przez wiek, klasę, rase, wyznanie religijne, orientację seksualną, poglądy polityczne - żeby nie operować ogólnikami.

    Może nie warto cofać się do lat 60-tych na Zachodzie i ubolewać nad brakiem siostrzeństwa wszystkich kobiet, bo to siostrzeństw to utopia, która neguje stand-point i jest antyliberalna, bo neguje wolność wyboru zasadzając się na solidarności biologicznej płci. Może zamiast tego warto szukać sojuszników nawet tam, gdzie nie spodziewa się ich znaleźć i ostrożniej używać ogólnych kategorii, bo niepotrzebnie alienuje się tych, co mają poglądy podobne do naszych, choć może nie zupełnie te same?

    Sorry za to "czytanie pod włos" ale czasem nie warto inaczej ;)

    Ciepło,

  • izakow2

    hm, ale to chyba wlasnie nie jest za bardzo pod prad, bo ja sama staralam sie podobne watpliwosci wyrazic, chociaz nie tak wnikliwie jak Ty, ale wiesz co - moze cos dopisze w tej notce, zeby to bylo bardziej jasne, ok?

  • izakow2

    Aluś, zmieniłam to, ale dodałam jedną rzecz, która pewnie też się Tobie nie spodoba.
    W każdym razie dzięki za czujność. I fajnie, że się odezwałaś, bo brakowało mi Twojego głosu ostatnio.
    równie cieplutko!

  • ala_k_b


    Ty mnie zawsze sprowokujesz do jakiejś sążnistej epistoły (którą już zresztą wypostowałam gdzie indziej ;p i za to Cię lubię ;) Na śniadanie blog Izy, a w brzuchu burczy. Idę coś zjeść i pozdrawiam cieplutko :)

  • ala_k_b

    Iza, a może byś wypostowała coś o reprezentacji starszych kobiet, bo przecież pracowałaś nad tym tematem? I jest książka...

  • izakow2

    Ala, no to smacznego!
    o starszych kobietach byl juz dlugi wpis na moim blogu,
    o prosze zjarzyj tutaj: strasznasztuka.blox.pl/2006/08/starsze-kobiety.html
    Wiesz, bardziej to sie tym tematem Edyta zajmowala. Szkoda tylko, ze ona sie tak malo promuje ;-)))

  • ala_k_b

    No właśnie - trzeba wypromować Edytę! ;-)

    A link sobie przywłaszczam.

  • Gość *.magma-net.pl

    ej no!! bez przesady z tymi opowiesciami o lanserce czy freshu. Chyba ze bedzie chodzilo o akcje w stylu: "dzis w promocji stara kobieta" :p
    i tak Was lubie, ale przejdzmy na kanaly bardziej prywatne, co? ;-)

  • Gość: [marcin] *.internetdsl.tpnet.pl

    Warszawa nie byla az tak zmoherowana!! na Placu Konstytucji byl spory tlum i bylo naprawde fantastycznie!! zwlaszcza moment wysylania romanorydzow w kosmos, swietne przezycie, niesamowite wrecz!! i wreszcie pojawily sie kontrhasla, nazwanie fanatykow po imieniu, inna perspektywa "polemiki" i jakas nadzieja, ze sa jeszcze ludzie w tym katolickim kraju, ktorym zycie kobiet nie jest obojetne.

  • ala_k_b

    Uderz w stół... miałam nadzieję, że Cię dzisiaj wywołam i zobacz, miałam nosa ;-)))

  • lars21

    Tez nie wiem dlazcego tak malo nas bylo, ja sam jeszcze do poznej nocy mobilizowalem ludzi, powiadamialem na forach, blogach. No ale chyba godzina byla kiepska po prostu, ludzie myslacy w pracy. A mohery to pewnie mialy dyscypline maryjna ;)

  • ala_k_b

    A lars21 to już wszechpolak nawrócony, czy tylko zielony wątpiący, bo już się pogubiłam ;-))) Bez urazy! ;-)

  • Gość *.aster.pl

    troche obok tematu ale polecam film "Notatki o skandalu", nie dlatego że jest to dobry film. po prostu tam jest esencja straszliwosci starszej kobiety. koszmar. stereotyp w dawce hardcore!!

  • lars21

    spoko ;) jesli juz to prowolnosciowy watpiacy ;) i generalnie jestem za scalaniem grup, ktore maja wolnosc w mianowniku a nie podzialami na zielonych i na alterglobalistow, na feministki uszminkowane i nieuszminkowane, na czwarta fale i na siodma itd. bo w jednosci sila :)

  • lars21

    A tak w ogole Wszechpolak z duzej litery sie pisze. Ech, no dobra, wydalem sie, ale nie moglem na to patrzec.

    P.S.
    dobry chwyt Ala ;)

  • lars21

    Zartuje oczywiscie :)

  • Gość: [zdzichu] *.aster.pl

    co do tych babć to trzeba wyciągnąć stary dobry termin "fałszywej świadomości". one wierzą, że walczą o inne kobiety, same jak ta kobiecina w tvp kiedyś się wyskrobały i teraz pokutują za grzechy nawracając innych bo im tak facio w konfesjonale powiedzial iw radio

  • ala_k_b


    No tak, zdzichu, najlepiej babcie marksizmem potraktować... Jak babcia ma moherowy beret, bo tak jej Tusk powiedział (a wiedział, co mówi i co chce powiedzieć) to ma babcia chyba wyraźną klasową świadomość... Ok, ma świadomość hybrydyczną - i dokąd nas prowadzi? Co to rozjaśnia? ;-)

  • izakow2

    ja tylko do jednej kwestii chcialam sie odniesc - wiem, ze Warszawa nie byla wcale tak bardzo zmoherowana, ale pisalam o medialnym odbiorze. A ten jaki byl wszyscy widzieli, ktorzy ogladali ;-)
    Co do Larsa - no widzisz, chlopie, trudno Ci te prawdziwa wszechpolskosc ukryc ;-)
    A moze to taki rodzaj (niewazne zreszta czego), ze chcialoby sie byc tu i tu ;-)

  • m-a-g-a

    Co do filmu "Notatki o skandalu", ja go tak nie odebrałam. Dlaczego to "esencja straszliwosci starszej kobiety. koszmar. stereotyp w dawce hardcore"?

    W dużej mierze ten film przekracza stereotypy, np. przez pokazanie starszej kobiety jako targanej namiętnościami, mającej swoje seksualne fantazje i przeżycia itp. Ludzie, którzy siedzieli przede mną w kinie, nie mogli znieść nagości starszej osoby, jej seksualności. Cały czas chichotali i wulgarnie komentowali. Na pewno ten film to nie jakiś banalny stereotyp.

    I jeszcze jedna sprawa - szłam na ten film jako na opowieść o romansie nauczycielki z nastoletnim uczniem. Tak był opisywany w recenzjach. Nie spotkałam się z recenzją, która poruszałaby kwestię homoseksualnośći w tym filmie. Dziwne. Tak trudno o tym napisać wprost?

    Pozdrawiam.

  • Gość *.c3-0.smr-ubr2.sbo-smr.ma.cable.rcn.com

    Dużo moheru, bo z całej Polski się zjechał.
    Prawdą jest, że ci ludzie myślą, że mają własne zdanie, ale jest to zdanie pożyczone od księdza z ambony. Swojego czasu sam uczęszczalem na msze św. i ta gadka o ochronie zwierząt przed ochroną nienarodzonych była dosyć powszechna. Raz nawet słyszałem też księdza prawiącego w Licheniu kazanie o zgubnym wpływie dużych luster w łazience, ale to już może wystarczy...
    Dzisiaj już nie chodzę na msze i nie mieszkam w Polsce.

  • agagrzybek

    A ja wyjątkowo jestem pozytywnie zbudowana i wiecem, i jednak nikłą liczbą osób, które na wezwanie Rydzyka do Warszawy przybyły, co jest dla mnie widomym znakiem osłabienia jego wpływów. Oczywiście, zestawiając same liczby, to 1000 osób na pl. Konstytucji (a było nas tyle, wbrew temu, co pisano, bo samych podpisów pod apelem zebrałyśmy 700, a nie wszyscy się podpisali) i 3-5 tys. pod Sejmem robi wrażenie. Ale biorąc pod uwagę, że oni przyjechali do Wwy za kasę LPR i radia Maryja, że jednak głównie to były osoby na emeryturze i rencie, a my nie mieliśmy i kasy, i tuby takiej do nagłaśniania, to i tak było OK.

    Na pl. Konstytucji, jak słusznie tu już ktoś zauważył, było sporo starszych osób. Najbardziej wzruszającym dla mnie momentem była chwila, kiedy grubo przed wiecem, kiedyśmy przygotowywali balony z romanorydzami, podeszła do nas 82-letnia pani, która walczyła w Powstaniu Warszawskim, powiedziała, że nie bała się Hitlera i Hitlerjugend, to teraz nie boi się Giertycha i polskiego Hitlerjugend, które jest w Sejmie, oraz że nie po to walczyła w powstaniu, żeby teraz jakiś zakonnik cofał Polskę do średniowiecza!

    Teraz wiec będzie 11.04. ZAPRASZAM!!! Zaczynamy o 17.00 pod Sejmem, bbo o tej godzinie Sejm wznawia obrady i podczas tego posiedzenia (tzn. 11-13.04) mają być głosowane zmiany w Konstytucji - tak to marszałek Jurek sprytnie postanowił wykkorzystać rocznicę śmierci JPII i święta, żeby posłowie "moralnie" musieli się ugiąć.

  • Gość *.aster.pl

    Ten mój komentarz to bardzo spóźniony ale wiedzę że maga nie zgodziła się ze mną w kwestii kiepskiego filmu "Notatki o skandalu". Więc tylko małe dopowiedzenie. W owym obrazie mamy do czynienia ze starym jak świat stereotypem. Mianowicie przerażającej starej kobiety, złej, sijącej grozę i zmiszczenie (seksualnej na maksa, oczywiście) jednym słowem CZAROWNICY. Potrafi ona doprowadzić do katastrofy w życiu innych ludzi. Szczególnie zaś w życiu niewinnej młodej, pięknej, poszukującej kobiety jednym słowem zniszczyć jej małżeństwo. Na końcu młoda małżonka przeciwstawia się zgubnemu wpływowi i szczęśliwie wraca do męża. A co robi czarownica? Kontynuuje dzieło zniszczenia, dybie na następną młodą, ufną, dobrą! Jej wiedźmowatość jest uzasadniona i wytłumaczona widzowi w sposób łopatologiczny, to nieszczęśliwa, niespełniona lesbijka, ale czy to przełamuje stereotyp? wątpię, w moim odbiorze jest dokładnie odwrotnie a przekaz jednoznaczny: strzeż się zawistnej starej kobiety. ty masz to co ona chce zrujnować(czyli patriarchalny raj- mąż, żona, dzieci)

  • Gość: [esteta] *.icpnet.pl

    'A oto "mohery" według artystów' - ROTFL. "Artyśći", hehe. Żenada. Antykultura w natarciu. Śmiać się i płakać na przemian.

  • Gość: [Raven] *.128.23.38.static.crowley.pl

    Zal mi Cie:( Serio i fell really sorry. Smutna sfrustrowana kobieta:( Zawidzisz Rydzykowi popularnosci i kasy ktorej przeciez CI nie ukradl. Wszyscy ktorzy maja inne poglady mniej "postepowe" niz Ty sa nieukami i ciemniakami. Szkoda tylko ze na wlasnej skorze nie przetestowalas aborcji....

Dodaj komentarz

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci