strasznasztuka2

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Wpis

niedziela, 17 czerwca 2007

Czaszka jako fetysz?




Damien Hirst, Fot the Love of God, 2007


Vanitas vanitatum et omnia vanitas... ???
Memento mori... ???


Ale czy na pewno o to chodzi w nabitej diamentami czaszce - w tym najdroższym współczesnym dziele sztuki wykonanej przez jednego z najbardziej wpływowych artystów (reprezentującego tzw. Young British Artists, których prace kolekcjonuje słynny Charles Saatchi)?


Jak się to ma do średniowiecznych i barokowych przedstawień wanitatywnych? Jakie jest znaczenie trupiej czaszki w sztuce, wczoraj i dziś? Czy współczesne wyobrażenia mają coś wspólnego z przypominaniem o śmierci? Czy też odwrotnie - wpisują się w kulturowe wypieranie śmierci, które przyjmuje różne formy - m.in. epatowania obrazami śmierci czy też fetyszyzowania związanych z nią obrazów? I dlaczego obecnie trupia czaska staje się tak popularnym fetyszem???


W związku z dramatycznym brakiem czasu, proponuję jedynie krótki przegląd ikonograficzny - obrazów, fotografii, ale i pop-kulturowych produktów przedstawiających trupie czaszki:



Jan Saenredam na podstawie Abrahama Bloemaerta, “Alegoria Śmierci", poł. XVI




Hans Holbein Młodszy, Portret Ambasadorów, 1533 (czaszka przedstawiona w anamorfozie)




Peter Claesz, Vanitas, 1630




Philippe de Champaigne, Martwa natura z czaszką, XVII w.




Vincent Van Gogh, Czaszka z papierosem, 1886 (czyżby przestroga przed paleniem?)



Philippo Halsman, "Salvadore Dali, In voluptate mors", 1951 (śmierć i erotyka - to w kulturze dobrana para...)




Andy Warhol, Skull, 1976 (obrazował czaszki z zamilowaniem, powstało też kilka autoportretów artysty z czaszką. Z podobnym zamiłowaniem obrazowal gwiazdy pop-kultury, popularne produkty komercyjne, krzesła elektryczne, banknoty i wypadki samochodowe...)




Mapplethorpe, Skull, 1988



Mapplethorpe, Autoportret z czaszką, 1988




Marina Abramovic, Autoportret z czaszką, 2004


To wersje artystyczne, ale warto też pamiętać o gadżetach:




Branzoletka tybetańska (poł XIX w.) - co ciekawe śmierć jest nie tylko fetyszyzowana w naszej zachodnioeuropejskiej kulturze

 


Cukrowe czaszki z Meksyku (kultura meksykańska uwielbia czaszki pod niemal każdą postacią!)




sukienka w czaszki



kolczyk z trupią czaszką


Ale, kiedy już jesteśmy przy gadżetach i przy modzie - niedawno pisałam o "Pamiątkach z Auchwitz" Agaty Siwek. Nie można zapomnieć także o tym kontekście...



Agata Siwek,
The Auschwitz Shop, 2003


Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
izakow2
Czas publikacji:
niedziela, 17 czerwca 2007 21:56

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Piotr Bazylko napisał(a) z ejg146.internetdsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2007/06/18 14:22:04:

    Jeszcze są czaszki malowane przez Roberta Maciejuka - też ciekawe, bo funkcjonujące w zupełnie innym kontekście "czystych" znaków.
    Pozdrawiam,

    Piotr Bazylko, Artbazaar

  • ala_k_b napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/18 17:16:11:

    Wiesz Iza, możesz jeszcze dodać, że czaszka to naczynie, generalnie rzecz ujmując, alchemiczne - naczynie przemienienia. A wię można by tu dodać czaszki w przedstawieniach sabatów czarownic ;) i innych okultystycznych.

    A z drugiej strony można wskazać na czaszki w "potocznym" obiegu - np. na znakach ostrzegawczych, jako symbole na mundurach gestapo, oczywiście w symbolice pirackiej (tu przypomniał mi się właśnie, że czaszka z dwiema piszczelami jest godłem drużyny piłkarskiej na moim ulubionym Sankt Pauli z Hamburgu) - czyli czaszka dla zabawy ;). Miałam też kiedyś przyjemność mieszkać ze studentką stomatologii 1-go roku oraz z pewną żeńską czaszką, którą podarował onej studentce pewien jej apsztyfikant - ta czaszka stała się pierwszym dowodem zainteresowania erotycznego owegoż (jak się dowiedziałam, czaszki były wtedy deficytową pomocą naukową wśród studentów medycyny...) To chyba najbardziej oswojony ludzki abject w kulturze, nie uważasz?

    No i oczywiście nie zapomnij o czaszce Jorika - oraz o Lucy. ;)

  • drakaina napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/19 14:10:54:

    Hej, blog fajny, choć czasem się z tobą nie zgadzam - np. w sprawie pornografii (11 czerwca, nie miałam wtedy możliwości umieszczenia komentarza), którą moim zdaniem mylisz z erotyką. A odnośnie tego wpisu - vanitas vanitatum powinnaś była napisać bez przecinka, ponieważ dosłownie znaczy "marność [[największa ze] wszystkich]] marności" (= nad marnościami), a nie jest wyliczanką.

  • Gość Tunia napisał(a) z d80-170-239-156.cust.tele2.fr komentarz datowany na 2007/06/20 14:18:46:

    No i teraz oczywiscie For the laugh of God Petera Fussa : modelator.blogspot.com/2007/06/peter-fuss-for-laugh-of-god.html

  • Gość Ala napisał(a) z gal243.internetdsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2007/06/22 10:49:08:

    I jeszcze o For the laugh/love:
    art.blox.pl/2007/06/Czaszka-Petera-Fussa.html

  • izakow2 napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/25 19:08:06:

    Do Drakainy - dzieki za uwage, poprawilam.

    Wcale sie nie musisz ze mna zgadzac, ja zama ze soba czasami sie nawet nie zgadzam ;-)
    Interesuja mnie pewne problemy na plaszczyznie rozwazan - dokad mozna dociagnac rozwazania, jesli wychodzi sie poza pewne proste konwencje myslenia? Itp.
    Co do mylenia pornografii z erotyka - tez sie nad tym zastanawialam, tyle, ze jak bardzo ciekawie udowadanie w ksiazce o akcie kobiecym, Lynda Nead, ta granica jest naprawde bardzo cieniutka.
    Erotyka jest wtedy, gdy klasyfikujemy cos jako sztuke i ta sztuka dziala wtedy jako rodzaj usprawiedliwienia, rowniez dla calkiem seksualnych/pornograficznych kwestii. Mialam nawet kiedys pomysl, zeby napisac obrone pornografii i atak na erotyke, bo erotyka udaje, ze chodzi jej o cos innego, a pornografia nie kryje, ze chodzi jej o budzenie seksualnego pozadania.

    Ale bylo tu o czaszkach - w pewnym sensie mozna mowic tez o pornografii smierci. Napisze przy innej okazji, zwlaszcza, ze jak pokazuja dwie duze wystawy, ktore teraz zobaczylam - biennale weneckie i Documenta w Kassel - ten motyw jest wyjatkowo popularny.

    W Wenecji jest np. film wideo pokazujacy czarnego chlopca grajacego ludzka czaszka w pilke.

  • Gość Dead Drop napisał(a) z 31.178.124.14* komentarz datowany na 2012/10/18 20:46:00:

    Znakomity wyrób - czaszka jako szklanka o nazwie Drop Dead alias ZGON. Przypomina, że z alkoholem nie można przesadzać.
    www.deaddrop.pl/

Dodaj komentarz