Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

"Atlas" Luisa Jacoba

izakow2

Dość stara sprawa, o której przypomniałam sobie przygotowując wykład o Aby Warburgu (1864-1929). Niesamowita jest popularność tego uczonego. Czy wynika z jego nowatorskich metod (stworzył ikonologię i postulował interdyscyplinarność)? Z owianej tajemnicą choroby psychicznej? Zainteresowania psychoanalizą? Pewnie wszystko po trochu.


Jakiś czas temu uczestniczyłam w wykładzie Andrzeja Turowskiego, który bardzo ciekawie używał teorii Warburga, wcześniej jeszcze słuchałam wykładu Griseldy Pollock, która w niesamowity sposób tłumaczyła zainteresowanie tego uczonego psychoanalizą Freuda. Właściwie całą sztukę traktował właśnie jako psychologię ludzkiego wyrazu i starał się dotrzeć do swego rodzaju obrazowej podświadomości. Dlatego interesowały go formy patetyczne – wciąż wracające dawne formuły obrazowania uczuć, namiętności, ludzkich zachowań.


I dlatego zbierał i zestawiał obrazy, setki obrazów. Tak powstał słynny Atlas.


W odwołaniu do niego Luis Jacob stworzył niezwykłą pracę „Album III” (2004). Ta praca była prezentowana na ubiegłorocznych Documentach i dlatego piszę, że stara sprawa, bo to jedna z rzeczy, o której bardzo chciałam napisać, a w zasadzie to chciałam pokazać fragment pracy Jacoba, bardzo drobny fragment.


Bowiem Jacob stworzył setki plansz z ilustracjami z gazet, fotografiami dzieł sztuki, przedstawień teatralnych czy baletowych, dokumentacjami akcji artystycznych oraz społecznych, reklamami, itp.





Artysta przez niezwyle celne zestawienia również podkreślił powtarzalność pewnych form wyrazowych, ale charakterystycznych dla XX wieku (np. przedstawienia skaczących dzieci, zabandażowanych ciał, tańca dramatycznego, malarskich odbić ciała, wyobrażenia wodzów, ale też organiczne formy rzeźbiarskie, podobne układy architektoniczne, futurystyczny design, itp.). Jacob ukazał w tej pracy, że zarówno sztuka, jak i fotografia dokumentalna i prasowa oraz cała, szeroko pojęta, kultura wizualna odwołują się do pewnych stałych wzorców wyrazowych, korzystają z pewnych klisz, które wydają się trwałe i niezwykle silne pod względem wizualnym, a w gruncie rzeczy te klisze są wciąż dla nas nierozpoznane.



Ta praca pokazuje też, jak bardzo sztuka przenika się z innymi dziedzinami kultury. Pokazuje, jak silnym narzędziem jest sam obraz wizualny. Jak obrazy potrafią uwodzić, prowadząc nierozpoznany dla nas taniec (to, co nazywamy migracją form, związkami międzyobrazowymi, itp.).


 

 

 

 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [henryk@piecuch.pl] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dziękując za "Atlas" zgłaszam prośbę o skomentowanie właśnie w świetle tego dzieła, słów Raymonda Roussela: "...dzieło nie powinno zawierać niczego z rzeczywistości, żadnej obserwacji świata czy umysłu, niczego prócz kombinacji całkowicie wymyślonych; są to już idee świata nadludzkiego." Pozdrawiam. hep

  • ctrl-z

    stworzył ikonologię ? warburg???

  • izakow2

    Do Pana Henryka - no tak, to chyba odwieczne marzenie, aby oderwac sie w sztuce od rzeczywistosci. Ale czy mozliwe do spelnienia? To jest pytanie! Ale ta praca pokazuje przede wszystkim dość znaną w historii sztuki prawdę - że sztuka powstaje przede wszystkim ze sztuki.

    Do ctrl2 - tak, Warburg uchodzi za ojca ikonologii, on stworzył tę nazwę, a rozwinął i usystematyzował jego uczeń Panofsky.

    Pozdrawiam

  • Gość: [tomek kozak] *.lublin.mm.pl

    warburg stworzył nazwę ikonologia?

    to zaiste mocna teza, ale chyba nie do utrzymania, biorąc pod uwagę "Ikonologię" Cesarego Ripy - bodajże z 1618

    pozdrawiam

  • izakow2

    Dzien dobry,
    oczywiscie, ze ikonologia jest starym pojeciem.
    No wiec scislej: Warburg zaproponowal nazwanie swojej metody mianem ikonologicznej. Chodzilo mu o metode badawcza w historii sztuki. Przepraszam za niescislosc, ale wydawalo mi sie to dosc oczywiste w kontekscie tego, co pisalam, ze chodzi o nazwe dla metody.
    "Ikonologia" (1593) Cesarego Ripy byla raczej swego rodzaju leksykonem, przewodnikiem, wzornikiem, tu chodzio zas o nauke o kulturowych znaczeniach dziel sztuki. Najogolniej i w dyzum skrocie.

  • Gość: [ona] *.eastwest.com.pl

    Witam!

    od jakiegoś czasu przeglądam Pani bloga i coraz bardziej zaczyna mi się tu podobać.

    mam pytanie, jednak nie dotyczy ono powyższego wpisu.

    mianowicie: czy wiadomo Pani o utworzeniu gender studies na UAMie? pogłoski takowe krążą, jednak nie wiem, gdzie mogę znaleźć fachową pomoc w tej kwestii.

    pozdrawiam i życzę dalszej weny w takim 'balsamowaniu' duszy.

  • izakow2

    Witam,
    bardzo dziekuje za dobre slowa. Co do genderow - tak, cos jest planowane i mocno trzymam za to kciuki. Prosze sie dowiadywac na poczatku przyszlego roku akademickiego. Moze juz bedzie wiadomo cos konkretnego.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Gość: [kamila] 80.51.139.*

    o rany az zaniemówiłam, boskie te prace !

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci