Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Iluzje płci u Małgorzaty Knoll

izakow2

I oto jest nowy artmix, którego tematem jest tym razem przemoc i estetyka

Polecam szczególnej uwadze prace Małgorzaty Knoll, które prezentujemy w ‘artmixie’ wraz z krótkim tekstem Izabeli Filipiak.



Kiedyś przyglądając się pracom Macieja Osiki, zastanawiałam się, czy możliwe byłyby prace o podobnej queerowej wymowie, ale wykonane przez kobietę.


Maciej Osika

Zresztą, jedna z moich studentek, całkiem słusznie zauważyła, że gdyby, prace Osiki były wykonane przez kobietę, nie miałyby żadnej siły rażenia, byłyby to po prostu bardzo glamour zdjęcia pięknej, intrygującej kobiety. I nic ponadto. Siła tych fotografii wynika więc z tego, co wiemy, a więc z tego, że są to zdjęcia mężczyzny, choć patrzymy przecież na piękna kobietę...

Ale chodzi mi o queerowe zdjęcia kobiety przebranej za mężczyznę. Bo w przypadku cross-dressingu w wersji kobiecej, wydaje się, że w ogóle ma on mniejszą siłę rażenia. Bo przecież wcielanie się w kobiecość jest jednak dużo bardziej atrakcyjne wizualnie (co dobrze wie np. Katarzyna Kozyra). Sama ‘kobiecość’ jako performatyw jest czymś widowiskowym, jakby z gruntu przeznaczonym do oglądania, podziwiania, do zachwycania się, a przede wszystkim - bycia obiektem pożądania.

Kobiety, które przebierają się za mężczyzn są więc od razu na słabszej pozycji, bo muszą zrezygnować z owego aspektu ‘widowiskowości’, wzbudzania pożądania. Wydaje się, że nie są w stanie tak bardzo przyciągnąć spojrzeń innych, jak przebrani za kobiety mężczyźni.


W części prac Małgorzaty Knoll, dzieje się rzecz szczególnie ciekawa, gdyż z jednej strony, protagonistka tych fotografii przywdziewa męski strój, ma męskie atrybuty (fajka, papieros), a nawet, na jednej fotografii kopiuje ‘męski’ (groźny) wyraz twarzy.



Ale, jednak, nie do końca są to zdjęcia w stylu drag-kings. Widzimy przecież, że mamy do czynienia z fotografiami młodej, atrakcyjnej kobiety (Knoll nie rezygnuje z atrybutów kobiecości, jakimi jest np. dekolt czy makijaż). Jej przedstawienie intryguje, przyciąga spojrzenie.


Knoll nie rezygnuje więc z owej widowiskowości związanej z performatywem kobiecości. W udany sposób miesza ona ze sobą atrybuty ‘kobiecości’ i ‘męskości’. Z obu tych ról czerpie to, co najbardziej atrakcyjne, najciekawsze i, co istotne, to, co związane jest z władzą: z jednej strony: ‘kobiecą’ władzą uwodzenia, podobania się, a z drugiej – z ‘męską’ władzą własnej pozycji.


Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zastanawia mnie ile produkcji artystycznych objaśniać można tą samą teorią o performatywności płci? mieszaniu tego co "męskie" i "żeńskie",teoria gender (queer) staje się w moim przekonaniu nieznośnie wytarta.Pozdrawiam
    dh

  • izakow2

    To bardzo ciekawy komentarz, bo ja mam akurat odwrotne wrazenie, ze np. performatywnosc jako kwestia w sztuce wcale nie pojawia sie tak czesto: Osika, Kozyra, teraz te fotografie Knoll.

    Kobiety przebierajace sie za mezczyzn, przyjmujace meskie maski - czy naprawde tego jest tak wiele, moze ja cos pominelam? W polskiej sztuce kobiet w zasadzie ten problem nie istnieje, wyjatkiem byl pokazany tu obraz Krawczyk/Kubiak.

    A moze raczej jest to wina mojego pisania o tych pracach, koncentrowanie sie na tym problemie? Chociaz chyba tez nie tylko, bo o Kozyrze pisalam w kontekscie wczesniejszego zamieszania wokol jej sztuki, problemu sztuki o sztuce.
    Hm
    Pozdrawiam

  • takete_malouma

    "Ale chodzi mi o queerowe zdjęcia kobiety przebranej za mężczyznę. Bo w przypadku cross-dressingu w wersji kobiecej, wydaje się, że w ogóle ma on mniejszą siłę rażenia."

    Oczywiście, bo nie byłoby w tym nic wywrotowego. Kobieta może bez przeszkód wybierać z całej palety wizerunków. Ci, którzy by się na jakikolwiek kobiecy wybór skrzywili, są już dawno zmarginalizowani.

    "Sama ‘kobiecość’ jako performatyw jest czymś widowiskowym, jakby z gruntu przeznaczonym do oglądania, podziwiania, do zachwycania się, a przede wszystkim - bycia obiektem pożądania."

    W każdej chwili gotów jestem się zamienić - wasz straszny problem z nadmiarem chcianości za nasz status zasobu strwonnego i permanentne doświadczenie defaultowej wzgardy. Wchodzisz?

  • izakow2

    Performatywnosc na szczescie nie ma nic wspolnego z koniecznoscia zamiany. O nie!
    Poza tym ja nie mam zadnego problemu, w tym wpisie nie bylo w ogole o problemach, wiec skad taki, ze tak powiem egzotyczny, pomysl?
    Moze to szanowny komentator ma jakis problem?
    I prosilabym jasniej, bo trudno zrozumiec ten fragmnet:
    "W każdej chwili gotów jestem się zamienić - wasz straszny problem z nadmiarem chcianości za nasz status zasobu strwonnego i permanentne doświadczenie defaultowej wzgardy. Wchodzisz?"
    ????

  • takete_malouma

    "w tym wpisie nie bylo w ogole o problemach, wiec skad taki, ze tak powiem egzotyczny, pomysl?"

    A stąd: "Kobiety, które przebierają się za mężczyzn są więc od razu na słabszej pozycji". Owszem, artystki przebierające się za mężczyzn (ile takich jest, prócz tych kilku wymienionych?) są na słabszej pozycji, DOKŁADNIE DLATEGO, że kobiety w ogóle są w nieporównanie lepszej sytuacji jeśli chodzi o możliwość wyboru roli do "performowania", zarówno w całym życiu, jak i w konkretnych sytuacjach. Gdy w swojej analizie niebezpiecznie zbliżasz się do tego spostrzeżenia, wykonujesz w tył zwrot i uciekasz we frazesy o uprzedmiotawiającym oglądzie, ponieważ każde wypracowanie obowiązkowo musi się kończyć wskazaniem na "słabszą pozycję" kobiet.

  • izakow2

    A moze by tak pisac mniej agresywnie? Bo ja tez moge wejsc w taka konwencje, ktora narzucasz, tylko nie wiem po co? I skad u Ciebie tyle agresji?
    Uwazam, ze odczytujesz pokretnie moje slowa: slabsza pozycja w przedstawieniu oznacza tu pozycje niewidowiskowa, nie przyciagajaca spojrzenia, faktycznie jest to zwiazane z konwencjonalnym wygladem meskim.
    Slabsza pozycja w systemie wizualnym - brak atrybutow wladzy, poddanie sie spojrzeniu (poniekad poddanczy wyglad) jest bardziej zwiazana z przedstawieniem kobiet.
    I jedno drugiemu wbrew pozorom nie przeczy.
    Te rzeczy sie ze soba krzyzuja i to Twoj komentarz niebezpiecznie zbliza sie do frazesow lub "wypracowania", jesli nie potrafisz dostrzec tej wieloznacznosci.

  • takete_malouma

    "I skad u Ciebie tyle agresji?"

    Code Red: tiny.pl/cz9b

    "Uwazam, ze odczytujesz pokretnie moje slowa"

    Moje odczytanie jest bezpośrednie. Twoje tłumaczenia powyżej są zakręcone jak ogon małpy z pustyni Nazca.

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci