Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej
Blog > Komentarze do wpisu
Cattelan i Woodman

Umieszczone kiedyś przeze mnie na blogu fotografie Franceski Woodman musiały, sądząc po komentarzach, zrobić duże wrażenie.

Warto więc umieścić też niezwykły komentarz wizualny, jaki stworzył Maurizio Cattelan (bez tytułu, 2007) do jednej z tych fotografii (bez tytułu, 1977-78).

W zasadzie dokonał powtórzenia, rekonstrukcji głównej sceny na fotografii w formie instalacji. Scenografia uległa jednak zmianie.

 

To zdjęcie pracy Cattelana zamieściła na swoim blogu Agata Araszkiewicz.Agata odczytała to najpierw jako przedstawienie ukrzyżowania.

Tymczasem nałożone zostały tu dwa tematy związane ze śmiercią: przez powieszenie, co sugerowane jest u Woodman (stojące na pierwszym planie krzesło, jakby odepchnięte przez samobójczynię), a z drugiej faktycznie – ukrzyżowanie, co bardziej widoczne jest u Cattelana, gdzie do sceny, którą powtarza za Woodman prowadzą wąskie klaustrofobiczne schody.


Agata zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół. Na obu pracach widoczna jest kobieta w nocnej koszuli. Histeryczka? Wieczna pacjentka? Wariatka?

Warto zatrzymać się przy tych określeniach, które mają też swój kontekst społeczny. Gdy kobieta nie chce wpisać się w swoją rolę, za bardzo odstaje od reszty, chce za dużo władzy, ośmiela się mieć własne zdanie i publicznie je wygłasza, najłatwiej nazwać ją wariatką lub histeryczką.

To określenie od razu ma uciszyć daną osobę, niech ma problem i myśli, że coś z nią nie tak. Inni też będą woleli omijać ją z daleka. Albo inaczej – niech wygłasza swoje opinie i tak nikt się z nimi nie będzie liczył, jest przecież wariatką!

Zadziwiające, że po tę broń zdarza się sięgać nawet samym feministki czy różnym znanym osobowościom, które niby związane są z ruchem lewicowym. Spotkało to kilka moich znajomych, które w ten sposób zostały napiętnowane. No cóż, wszędzie trwa ostra walka o władzę!

Ale nie o tym chciałam pisać, tylko o pracach Woodman i Cattelana. Szczególnie instalacja Cattelana zmusza do zastanowienia, co znajduje się po drugiej stronie tych drzwi.

Niebo protagonistki? (a przecież to jest zamknięte dla samobójców). Jej „własny pokój”? Przestrzeń, która pozwoliłaby wyrwać się z ciasnoty i społecznych ograniczeń? Pozwoliłaby rozwinąć skrzydła i poszybować? Tworzyć i żyć na własnych zasadach?

Ta praca Cattelana wydaje się hołdem złożonym Woodman i jej geniuszowi, ale geniuszowi tragicznemu. Ta fotografka wpisuje się w szereg artystek, które tworzyły genialne dzieła, bardzo krotko, w bardzo młodym wieku, a potem popełniły samobójstwo. W jakimś sensie ich geniusz został ukrzyżowany. Wszak geniusz kobiecy to anomalia, od początku wiec skazane zostały albo na szaleństwo, albo na milczenie, albo na śmierć.

Niesamowite są te prace!


piątek, 04 kwietnia 2008, izakow2
Komentarze
Gość: qwerty, chello089076199093.chello.pl
2008/04/04 20:33:33
obie prace sa swietne.zapadaja w pamiec .gratuluje wyboru.
-
Gość: go?c, host-ip1-109.crowley.pl
2008/04/05 10:05:14
brak symetrii, ŹLE!!!! lose
----------------------
szukaj-muzy.youbi.pl - Znajdź swoją muzę i ściągnij za darmo!
YouDownload.ver13.com - Ściągaj filmiki z YouTube!
-
Gość: qwerty, chello089076199093.chello.pl
2008/04/05 12:45:38
a co symetria ma do rzeczy ? w tym wypadku najzupełniej nic weddług mnie
-
2008/04/16 16:24:14
tak, dla mnie tez fascynujące.
Przechodząc do szczegółu- Instalacja Cattelana zmienia zasadniczo wymowę fotografii Woodman. Zasadniczo. Przenosi nas w obszar zupełnie innych wrażeń. Więc to raczej nie komentarz.