Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Mali powstańcy i duzi chłopcy

izakow2

Nie odzywałam się ostatnio, bo dopadło mnie jakieś grypsko. Poza tym, tydzień temu byłam w Warszawie i przytłoczyła mnie ilość wystaw, które widziałam: ‘Zabawy dużych chłopców’, Zbigniew Libera: ‘The gay, innocent and heartless’, Kubę Bąkowskiego w Kordegardzie, Yoko Ono i jeszcze ‘Pożądanie, patrzenie, przerażenie’.

 

Na dodatek, z przyczyn badawczych wybrałam się do Muzeum Powstania Warszawskiego, które również zupełnie mnie przytłoczyło. To taki lunapark, kompletna symulacja historii, rodzaj historycznego Disneylandu, które wydaje się zrobione nie tyle dla wiedzy, ale dla wrażeń. Nastawione jest na uczucia, iluzję uczestnictwa, a ponadto we wszystkim widoczna jest ideologia i polityka.

 

 

Najgorsza jest Sala Małego Powstańca. Tam przy patriotycznych piosenkach śpiewanych przez Jana Pospieszalskiego wraz z grupą dzieci, każde dziecko może zapragnąć być Małym Powstańcem. Znajdują się tam zabawki, modele, konie na biegunach, na których można się pobujać oraz hełmy, które dziecko może założyć na głowę. Brakuje tylko Niemców, do których dzieci mogłyby sobie postrzelać (albo i figur Niemców strzelających do dzieci). Ta historia powstania, walki z udziałem dzieci, nawet, jeśli okrutnej, krwawej i zakończonej klęską, jawi się tu jako coś niezwykle atrakcyjnego i pociągającego. Wojna to przygoda, w której chce się uczestniczyć?

Zastanawiam się, na ile to, pokazane w zasadzie jako bezproblemowe, uczestnictwo dzieci w wojnie jest sprzeczne z ONZ-owską deklaracją praw dziecka.

 

To poprzez takie dyskursy, kulturowe produkcje, wojna zagnieżdża się w naszej wyobraźni.

To z kolei świetnie pokazała wystawa „Zabawy dużych chłopców” w warszawskiej galerii Appendix2. Zapraszam do lektury recenzji w „Obiegu”.

 

Jerzy Kosałka, Chłopaki, mam go!, 2001


Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [qwerty] *.chello.pl

    wystawa daje ubogimi środkami ubogą wiedzę o "zabawach chłopców" mało wstrząsające są formy artystyczne,nie robią wrażenia w porównaniu z podejmowanymi tematami.tematy są duze i ważne ,dziełka są błahe i mało zajmujące .dają mało wiedzy o świecie i przekoanniach artysty.na mnie nie zrobił appendix duzego wrazenia,dziwię się wymowie twojego tekstu

  • Gość: [wiewioreczka] *.171.34.131.static.crowley.pl

    Twoje porównanie powstancy kontra naziści i żołnierz USA kontra Osama jest dobrawdy bardzo artystyczne. Pogratuluj sobie.

    Moze tez opisz gdzie jest jakas polityka w MPW? Polityka to byla gdy UD/UW nie chcialy wybudowac tego muzeum, ktore dla niektórych jest złe z zasady, bo zainicjowal jego powstanie "zbrodniczy" Kaczynski. A murale widzialas? pewnie nie, bo to "zle" muzeum jest. Z zasady - a zasady myslec nie pomagają.

  • izakow2

    Qwerty - według mnie to jest zaleta, że na wystawie "Zabawy dużych chłopców" nie ma prac zbyt wstrząsających, jest więcej ironii, niż powagi i siermiężności. I o to chodzi. jak dla mnie, w naszej rzeczywistości jest zbyt dużo różnego rodzaju wojen, a za mało zabawy (w rozumienaich dowolnych).
    Wiewióreczka - nie wiem, o co Ci chodzi z tym porównaniem, bo ja niczego nie porównywałam.
    Nie pisałam też, że muzeum jest złe z zasady, a Kaczyński 'zbrodniczy' - to już są Twoje dopowiedzenia/interpretacje. I chyba nie na tym polega dyskusja, żeby komuś coś wmawiać?
    A murale są ciekawe.

  • takete_malouma

    Odirdlie się, feminizdy, od chłopców małych i dużych. Kobiety ponoszą 51% odpowiedzialności za kształt kultury. Wojna jest "zabawą" kobiet w takim samym stopniu jak mężczyzn, pod każdym względem z wyjątkiem jednego: od kobiet nie WYMAGA się pod groźbą więzienia, żeby sobie wojną bezpośrednio brudziły rączki.

  • takete_malouma

    O-o, włączyli filtrowanie cyrylicy.

  • izakow2

    Ha ha ha! Zabawy dużych chłopców - to wystawa przygotowana przez mężczyznę i, w której biorą udział sami mężczyźni artyści. Świat nie jest taki prosty, jakby się niektórym wydawało.

  • takete_malouma

    Oczywiście, że świat jest skomplikowany. Przykładowa komplikacja: feministą jest ten, kto postępuje i wyraża się (także artystycznie) jak feminista - bez względu na to, co ma między nogami. Dostatek ci u nas Michałów Płaczków, Wiktorów Osiatyńskich i innych flagellantów.

  • www_museo_pl

    Odważnie napisane. Strona rekomendowana przez serwis www.museo.pl

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci