Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Podsumowanie 2011

izakow2

 

I znowu dałam się wciągnąć w podsumowanie roku 2011 dla "Obiegu". Zresztą nie jestem już, jak niektóre osoby, przeciwniczką podsumowań. Ukazują one to, co nam zostało w pamięci, co zrobiło na nas wrażenie lub rozzłościło. Pozwalają zastanowić się nad ogólniejszym kierunkiem przemian, którym podlega sztuka.


Zdziwiło mnie samą, jak negatywnie oceniłam to, co działo się w roku 2011. Nie będę jednak tego tutaj publikować, gdyż właściwie pisałam o tych sprawach, wystawach czy publikacjach tutaj na blogu. A jeśli ktoś jest ciekawy, podaję link do mojego podsumowania.


Natomiast najciekawsze wydało mi się krótkie podsumowanie Karola Sienkiewicza, więc pozwalam sobie je tutaj zamieścić:


"Pewnie „Obieg” znalazłby się w awangardzie krytyki, gdyby dla odmiany zrezygnował z podsumowywania dokonań minionego roku. Nic mnie tak ostatnio nie znudziło, jak czytanie o tym, co się komu podobało, a co nie, a które wydarzenia Anno Domini2011 uważa się za warte wzmianki. Sam nie jestem tu bez winy. Tradycja. W „Arteonie" wygrały wystawy poświęcone artystom naszego Wschodu, a na blogu Art Bazaar organizowane przez jego autorów koncerty. To chyba ironiczny dowcip internautów. No i kryzys.


Czego mi zabrakło w ubiegłym roku? - pyta mnie „Obieg". Otóż zabrakło mi obiegu.


Późną jesienią Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zainicjowało cykl spotkań ze słynnymi krytykami. Przyleciał i Adrian Searle, i Jennifer Allen, uroczo śmiejąca się z własnych dowcipów, i aktywistka Ekaterina Degot. Elisabeth Lebovici - już w tym roku - nawoływała, by pisać blogi. Cykl, który miał rozbudzić krytykę i pokazać nowe potencjalne kierunki, przyniósł dla nas smutną refleksję - krytyka się kończy, przynajmniej w swej tradycyjnej formie. I nic nie możemy z tym zrobić. Może jakieś muzeum pomyśli o kursach reedukacyjnych.


Wizja kryzysu - kryzysu w ogóle, nie tylko krytyki artystycznej - przyniosła w ostatnim roku wyklarowanie się postaw. Maski opadły. To, że spora część środowiska sztuki współczesnej podziela poglądy mniej lub bardziej lewicowe, wiadomo było od dawna i bez jasnych deklaracji ideowych Sasnala. Oskarżenia o zdominowanie dyskursu przez „Krytykę polityczną" i zideologizowanie go (Bartana w Wenecji, Żmijewski w Berlinie) idą dziś w parze z czynami. Mam na myśli przede wszystkim toruńską wystawę Thymós. Sztuka gniewu. Powtórzę się, pisząc, że uważam poglądy Kazimierza Piotrowskiego czy Piotra Bernatowicza (który się chyba jeszcze nie w pełni ujawnił) za sobie obce, a dla ogółu niebezpieczne. Tym bardziej, że wpisują się w brutalizację rodem ze stadionów i Krakowskiego Przedmieścia. Ale wiemy już przynajmniej, gdzie przebiega niewidzialna barykada.


Nie jest tak - jak chciałaby Marta Tarabuła - że nagle następuje ideologizacja czegokolwiek. Ale teraz wiemy, kto jest po której stronie. I będziemy musieli ze sobą rozmawiać. Mam tylko nadzieję, że liczyć się będzie siła argumentów, a nie emocjonalne natężenie inwektyw."

 

Sienkiewicz krótko i zwięźle wskazał na jedną z najbardziej interesujących zmian w polskiej sztuce. Ja również pisałam o polityzacji środowiska artystycznego w Polsce, o tym, że nagle mamy do czynienia z grupami stojącymi po przeciwnych stronach barykady, ale i o problemie, jakim jest brak możliwości dyskusji. Osobiście ciekawa jestem, co z tego może wyniknąć... Ale też obawiam się, że nic dobrego.



Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Izakow2

    Pani Izo, najtaktowniej jak umiem - w gospodarce rynkowej mozna sobie radzic lub nie. Zaslugii sa wazne w systemie zwanym "patronage"; rynek lepiej reaguje na tak zwany biznesplan.

  • dsgsdgfsda

    "Nie jest tak - jak chciałaby Marta Tarabuła - że nagle następuje ideologizacja czegokolwiek. Ale teraz wiemy, kto jest po której stronie. I będziemy musieli ze sobą rozmawiać. Mam tylko nadzieję, że liczyć się będzie siła argumentów, a nie emocjonalne natężenie inwektyw."

    "Osobiście ciekawa jestem, co z tego może wyniknąć... Ale też obawiam się, że nic dobrego."

    the-krasnals.blogspot.com/2012/01/wystawa-krasnals-odwoana-ze-wzgledow.html#comment-form

    to tyle :)

  • izakow2

    Panie Schody! Gdyby gospodarka rynkowa była idealna, to nie byłoby kryzysu czy ruchu oburzonych. Poza tym, gdyby brać pod uwagę jedynie kwestię radzenia sobie lub nie, to pewne podmioty, np. niepełnosprawni, zostałyby skazane na dogorywanie.
    I jeszcze inna sprawa - nauka czy sztuka nie są tylko towarem, oczywiście w gospodarce rynkowej zaczynają być tak traktowane, ale gdybym uważała, że sztuka liczy się jedynie jako towar, to już dawno założyłabym galerię handlująca tą sztuką. Miałabym pewnie sporo kasy, ale za to mało podniet intelektualnych ;-)

  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Burzuazyjny system wartosci a inteligencki system wartosci to dwie rozne sprawy. Burzuj buduje opere zeby wszyscy mogli chodzic do opery. Inteligent buduje opere zeby wszyscy widzieli. I wszyscy widza.

  • izakow2

    to inteligenci na Madagaskar

  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Na Madagaskar to Zydow, pani Izo. Zaraz tam wyrosna hotele, uniwersytety, etc..Kto by dal inteligentom taka piekna wyspe ;- (

  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Zna pani tego faceta?

    www.youtube.com/watch?v=HKNj8ZznZgg

  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Zastanawiam sie czasem jak racjonalizuje sobie swoja role i sytuacje pies ogrodnika. Jakie podpowiedzi?
    Kryzys, eh?

    www.youtube.com/watch?v=Adgx9wt63NY

  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Dlatego duzym wydarzeniem byl dla mnie wpis na blogu Daniela Passenta, w ktorym pisal ze gdy mlodzi bija sie na ulicach, to starsi podsumowuja dorobek swojego zycia. W ten sposob pierwszy dandys Rzeczpospolitej zainicjowal przejscie od etyki doskonalosci do etyki pracy. Nawet nie czytalem jeszcze tego wpisu, ani komentarzy. Ale bardzo ucieszylo mnie ze etyka pracy wchodzi do Polski we wlaciwym momencie i z wlasciwej strony.

  • Gość: [schody_do_nieba] *.dsl.bell.ca

    Ale przede wszystkim edukacja! Edukacja od kolebki do grobowej deski! Przedtem jeszcze edukacja prenatalna, a potem edukacja pozagrobowa!

    www.youtube.com/watch?v=HQI3E7x4THo

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci