Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej
Blog > Komentarze do wpisu
Dama z łasiczką i estetyka relacyjna

Wracając jeszcze do tematu przetworzeń i wykorzystania, którym podlegają wielkie dzieła sztuki, można zauważyć, że w Polsce jednym z takich ulubionych obrazów jest Dama z gronostajem (1483–90) Leonarda da Vinci, określana potocznie jako Dama z łasiczką. Można powiedzieć tak: uniwersalny świat sztuki ma swoją Monę Lizę i jej rozmaite trawestacje, a my mamy swoją Damę z łasiczką!

Zuzanna Janin przysłała mi właśnie swoją pracę pod znaczącym i dwuznacznym tytułem Sztuka polska oszpecona.

Przedstawienie to powstało bodaj w 2003 roku, gdy Dorota Nieznalska została skazana za obrazę uczuć religijnych. Bródka dorysowana przez Janin damie z łasiczką należała do niesławnego sędziego, który ten wyrok wydał.  

W tym przypadku znaczenie przetworzenia obrazu jest krytyczne. No i przy okazji płeć damy z łasiczką stała się dwuznaczna, jak w przypadku Mony Lizy z wąsami.

Można się spotkać również z wykorzystaniem komercyjnym, w reklamach, zwłaszcza promujących Kraków:

 

W tym drugim przedstawieniu chodzi oczywiście o promocję miasta w kontekście Euro 2012. Dama lata więc w przestworzach, ale również może grać w piłkę nożną

Interesująca jest również stara reklama klinik medycznych Lux Med.

W tym przypadku jej autorzy postanowili połączyć autorytety sztuki i medycyny, nie tylko przez warstwę wizualną, ale również przez hasło: „medycyna jest sztuką”. Dama zaś staje się tutaj uroczą pacjentką.

W internecie można też spotkać całą masę przetworzeń dokonywanych przez użytkowników sieci czy może raczej przez użytkowników kultury. Z ciekawszych przedstawień wybrałam znalezioną na wrzucie łasiczkę z damą (intryguje w kontekście namysłu nad ludzko-zwierzęcymi relacjami):

Ponadto Dama z łasiczką jako obcy znaleziona na forum Innego świata stworzona przez użytkownika Azakiela:

Oto dama postludzka.

I jeszcze fotografie z konkursu Dama z gronostajem opublikowane na interesującym blogu Sztukatułka. Wybrałam dwie: Damę z warzywami (I miejsce w konkursie, ale niestety nie podano tu nazwisk autorów) oraz Damę z owcą.

 

W książce o estetyce relacyjnej (Kraków 2012, dziękuję wydawnictwu Mocak za jej przesłanie) Nicolas Bourriaud zwraca uwagę na problem sztuki, która powstaje w procesie zapożyczeń i przetworzeń, zmierzając do demokratyzacji punktów widzenia: „sztuka po magnetowidzie nomadyzuje formy i upłynnia je, pozwala na analogiczną rekonstrukcję obiektów estetycznych z przeszłości, ponowne ‘wypełnienie’ historycznych form” (s. 113). Przewiduje on za Daneyem, że „w sztuce pozostanie tylko to, co będzie można przetworzyć”. Bourriaud przywołuje też teorię Felixa Guattariego cząstkowego przedmiotu estetycznego jako „semiotycznego fragmentu” oderwanego od subiektywnej twórczości, by „działać na swój własny rachunek”. Autor wskazuje, że teoria ta „odpowiada doskonale najbardziej aktualnym metodom współczesnej produkcji artystycznej: samplingowi obrazów i informacji, recyklingowi form uspołecznionych lub historycznych, wytwarzaniu zbiorowych tożsamości…” (s. 139). Bourriaud mówi wprawdzie o hiperinflacyjnym porządku obrazów, ale wskazuje, że to właśnie w tych trybach rozwija się aktualna sztuka, porzucająca pragnienie autonomii. Sztuka jako sfera hybrydyzacji, dająca azyl rozmaitym dziwacznym działaniom, „które nie odnalazły swego miejsca tam, gdzie pierwotnie funkcjonowały” staje się sposobem praktykowania podmiotowości, a zarazem miejscem oporu wobec odgórnie ustalonych form tożsamości.

W zasadzie książka Bourriauda dotyczy przede wszystkim sztuki, dla której punktem wyjścia są relacje międzyludzkie, zaś estetyką relacyjną określa on teorię estetyczną zakładającą ocenę dzieła sztuki pod kątem stosunków międzyludzkich, które obrazuje, wytwarza lub podtrzymuje. To ogromny temat, do którego z pewnością jeszcze powrócę.

Autora nie interesuje zbytnio rodzaj przetworzeń, na które tutaj wskazuję. Co jest jednak ciekawe, we wskazanych przeze mnie przypadkach, dotyczących trawestacji na temat Damy z łasiczką czy wcześniej – Mony Lizy mamy w zasadzie do czynienia z wyjściem poza kontekst sztuki albo też z postawą krytyczną wobec tego kontekstu (tu ujawnia się to w przedstawieniu Janin). Tym samym faktycznie następuje odrzucenie autonomii sztuki na rzecz swobodnej cyrkulacji obrazów. Można to zresztą połączyć z główną tezą rozważań Bourriauda, że sztuka współcześnie skupia się przede wszystkim na relacjach między ludźmi. Obrazy mają w tym kontekście przede wszystkim status wypowiedzi podtrzymujących międzyludzką komunikację, a więc wzmacniających relacje z innymi. A może zawsze tak było?

No i prawie zapomniałabym o oryginale:



środa, 29 lutego 2012, izakow2
Komentarze
Gość: AG, dly155.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/19 17:50:45
wiem, że można tak w nieskończoność, ale nie mogłam się oprzeć: wyciagamykarteczki.pl/346320/Dama-ze-swinka

pozdrawiam!
-
2012/03/21 18:14:21
Dzięki, ładne :) Pozdrawiam
-
2012/04/02 00:57:46
"Obrazy mają w tym kontekście przede wszystkim status wypowiedzi podtrzymujących międzyludzką komunikację, a więc wzmacniających relacje z innymi."

Bardzo łatwo zaobserwować to na serwisach gdzie internauci zamieszczają wykonane przez siebie obrazki w których posługują się gotowymi obrazami, często obrazami, które mają swoje miejsce w historii sztuki. Obrazki będące kompilacją innych obrazów (najczęściej funkcjonujących w kulturze) wykonane przez internautów, miewają również zaskakujący potencjał krytyczny(da się na takie trafić, choć oczywiście głównie chodzi o humor). Myślę, że warto brać pod uwagę to zjawisko przy opisywaniu tego typu zagadnień.

Zastanawiam się jeszcze w jaki sposób kwestia komunikowania się obrazami, odnosi się do estetyki relacyjnej. Przyznaje, że nie mam zbyt wielu kompetencji, żeby jakoś specjalnie się spierać. Ale mimo, że książkę czytałem, jakoś nie mogę znaleźć tego połączenia, chyba, że uznamy, że każda sztuka jako, że coś komunikuje jest relacyjna. Trochę upraszczam, ale chciałem pokazać, w którym miejscu pojawiła się moja wątpliwość.
-
2012/04/02 01:04:05
czytam blog od góry, nie zauważyłem wpisu o internetowych przetworzeniach :)
-
2012/04/02 01:04:54
to znaczy zauważyłem ale po dodaniu komentarza powyżej.