Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej
Blog > Komentarze do wpisu
Obrazowy remiks Cesara Santosa

I znowu piszę pod wpływem obrazu, który pojawił się na facebooku. To Tatoo Cesara Santosa.

Prawdę mówiąc w pierwszej chwili myślałam, że to fotografia wykonana przed obrazem Rembrandta. Potem dopiero zdałam sobie sprawę, że to obraz, w którym przywołany został autoportret Rembrandta, a na pierwszym planie namalowane zostały dwie współczesne dziewczyny w pozach przywołujących ikonograficzne przedstawienie Chrystusa z niewiernym Tomaszem. Dziewczyna prezentująca tytułowy tatuaż ubrana jest w różowe majtki z charakterystycznym obrazkiem Hello Kitty, jednym z ulubionych dziewczyńskich symboli. Zestawienie dziewczyny w majtkach z Hello Kitty z wizerunkiem podstarzałego Rembrandta może szokować, ale z drugiej strony obraz namalowany jest w taki sposób, że wszystko wydaje się do siebie pasować, każda postać zajmuje swoje miejsce, nie ma tu zbędnych elementów. Ktoś zasugerował, odnośnie mojego poprzedniego wpisu, że ten obraz kojarzyć może się również z medycznymi oględzinami kobiecego ciała.

Wyszperałam w sieci inne obrazy Santosa oraz trochę informacji na jego temat. Artysta urodził się w 1982 roku na Kubie. W 1995 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Studiował sztukę w Miami i dokształcał się we Florencji, w Stanach miał już kilka prestiżowych wystaw. Cała jego sztuka jest dialogiem z dawnymi mistrzami, wiele obrazów wykorzystuje i przekształca europejskie arcydzieła.

Sztuka Santosa to kolejny przykład potwierdzający tezę Gombricha, że sztuka rodzi się ze sztuki, a artysta fascynuje się tym, co jest mu znane, przekształca schematy i czerpie z doświadczeń swoich poprzedników. Tutaj, dodatkowo, ujawniony jest sam proceder czerpania z innych obrazów. Proces powstawania tych obrazów jest dość skomplikowany. Wydaje się, że artysta aranżuje najpierw żywe obrazy (Tableaux vivants), w których zresztą bardzo często występuje on sam i jego bliscy, następnie te obrazy są fotografowane, a później artysta maluje z uzyskanej w ten sposób fotografii. Medium malarstwa poddane jest więc najpierw obróbce w rzeczywistości, potem przerobione zostaje przez fotografię, aby w końcu do malarstwa powrócić.

Widać tu pewien eklektyzm, ocieranie się o kicz, fascynację zarówno akademizmem, jak i XIX-wiecznymi praktykami popularyzującymi sztukę (to nie przypadek, że zarówno fotografia, jak i Tableaux vivants rozkwitły właśnie w XIX wieku). Ujawnia się także fascynacja galerią obrazów, mamy tu do czynienia z obrazami w obrazie.

Tematem prac Cesara Santosa jest bardzo często sama twórczość, postać artysty, a także jego muzy (ta zamienia się rolą z artystą i maluje obraz). Santosa interesuje również problem odbioru sztuki, co ujawniają właśnie obrazy z muzeum.

Ale najważniejsza jest magia sztuki. Obrazy albo postacie z obrazów ożywają, niekiedy podążając za zwiedzającymi muzeum, jak to się dzieje w przedstawieniu odwołującym się do Guerniki Picassa.

Przywołać można tu mity, o których pisał Freedberg, że obrazy mogą nieść pomoc, uzdrawiać, ale bywają też złe i okrutne. Santos wydaje się pytać, czy wciąż wierzymy w ową magię sztuki, zwłaszcza dzisiaj w czasach nieustannych reprodukcji, powielania i przetwarzania obrazów. I mimo, że malarstwo Santosa wydaje się dość tradycyjne, ten aspekt przetwarzania może kojarzyć się z kulturą konwergencji bądź po prostu z kulturowym remiksem. Tu postacie z dawnych obrazów występują wraz z osobami jak najbardziej współczesnymi, przeszłość współwystępuje z teraźniejszością, realność nakłada się na czas i rzeczywistość obrazu, przemieszaniu ulega sacrum i profanum, świętość i niezwykłość nakładają się na codzienność, zaś malarstwo miesza się z fotografią.

Zastanawiałam się również nad aspektem płciowym obecnym w obrazach Santosa. W wielu z nich występują nagie kobiety, ukazane w konwencji aktu lub jako dodatek do namalowanych obrazów. Z drugiej strony, Santos wydaje się również podejmować grę z płcią oraz rolami przypisanymi płci.

To na przykład muza, która maluje obraz Picassa Panny z Avignon, albo niezwykłe przedstawienie zatytułowane Pikinik w Central Park, będące odwołaniem do Śniadania na trawie Maneta, ale zarazem zamieniające role, gdyż kobiety są tutaj ubrane, a nagi jest mężczyzna.

Zresztą chyba ten obraz podoba mi się najbardziej, obok przywołanego na początku Tatuażu.



piątek, 10 lutego 2012, izakow2
Tagi: Cesar Santos
Komentarze
Gość: rododendron, aeko203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/14 12:32:43
www.ibiblio.org/wm/paint/auth/caravaggio/st-thomas.jpg
Jednak wolę oryginał jeśli chodzi o pierwszy zaprezentowany obraz :)
-
Gość: rododendron, aeko203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/14 12:36:31
I co na tym obrazie robi Rembrandt, skoro to praca powstała na bazie obrazu Caravaggia ?
hmmm...
-
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-2925017483.dsl.bell.ca
2012/02/14 15:02:50
Tego w szkole nie bylo ;-)
www.youtube.com/watch?v=heI6UT55ZZ0
-
2012/02/14 16:34:36
Sądzę, że te obrazy to swoiste rebusy, jak w przypadku pierwszego, gdzie mamy do czynienia z mixem Caravaggia, autoportretu Rembrandta i odniesieniem do współczesności. Przyznaję, że nie pamietałam tego obrazu, więc bardzo dziękuję za link!!! Pozdrawiam
-
2012/02/14 19:08:44
Ubrane kobiety, nagi mężczyzna... - oj, w dzisiejszych czasach ten artysta chyba nie zrobi kariery... Zwraca uwagę na coś ważnego, ale czy tu można coś zmienić?
-
Gość: rododendron, ajj104.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/14 19:13:45
Iza, również Cię pozdrawiam ;)
-
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-2925017483.dsl.bell.ca
2012/02/14 19:34:54
A co wlasciwie jest z tym nagim mezczyzna? Dlaczego sie wam to tak podoba?
-
2012/02/15 22:56:45
Bo lubimy patrzeć na gołych facetów. Walor rzadkości na targowisku sztuki.
-
2012/02/15 22:58:08
Wszyto pięknie, ale jednak jak długo będziemy oswajać kicz? Aż go wszyscy tak polubią, że nawet nie zauważą?