Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Bronię Figurskiego i Wojewódzkiego!

izakow2

 

Obejrzałam wczoraj „Pestkę” Krystyny Jandy z 1995 roku, film nakręcony na podstawie opowiadania Anki Kowalskiej. Film jest łzawą opowieścią o przekraczającej konwencje i niechcącej się angażować w stały związek Agacie, która zakochuje się w żonatym mężczyźnie. Dodać trzeba, że oboje są już niemłodzi, on ma nudną i cierpiącą na migreny żonę, dwójkę synów i jest wierzący, ona zaś ma jedynie przyjaciółkę oraz starszą matkę, której ze względu na swój romans nie ma czasu odwiedzić przed śmiercią. On ma straszliwe wyrzuty sumienia, targają nim sprzeczne uczucia (bo przecież rodzina jest najważniejsza) i w końcu ona, aby uratować jego małżeństwo i jego samego, rzuca się pod tramwaj i ginie (bo wiadomo, że kobiety ponoszą ofiary). W filmie ma też miejsce gwałt, którego na przyjaciółce Agaty – Sabinie dokonuje jej „obrzydliwie bogaty” mąż. Sabina zmuszona zostaje też przez niego do aborcji, jest nieszczęśliwa, ale go nie zostawi (bo wiadomo, że kobiety cierpią). Film można uznać za mizoginiczny i powielający stereotypy płci. Myślę, że dzisiaj, po niespełna dziesięciu latach, ta historia wydaje się już kompletnie anachroniczna. Ale może jest też tak, że ten film krytykuje owo powielanie ról (lekkomyślna kochanka, nieszczęśliwa żona, kobieta ponosząca ofiarę)? Nie bez znaczenia jest bowiem, że pojawia się w nim scenarzysta wymyślający tę banalną historię. Mimo wszystko po obejrzeniu tego filmu czułam niesmak, uderzył mnie zwłaszcza dość obojętnie przedstawiony gwałt. Jakby nigdy nic się nie stało.


Oczywiście sceny z gwałtem w filmie nikt przy zdrowych zmysłach nie odczyta jako pochwałę gwałtu czy namawiania do gwałtu, ale, co się dzieje, jeśli gwałt pojawi się jako temat żartu w programie satyryczno-publicystycznym, jakim jest „Poranny WF”? Czy powiedzenie, że gdyby moja Ukrainka (od sprzątania) była ładniejsza, to bym ją zgwałcił, jest tylko topornym żartem czy przejawem mizoginii i ksenofobii jednego z prowadzących program? A może wręcz namawianiem do gwałtu?


 

Wiem, że ściągnę na siebie burzę krytyki, że znienawidzą mnie feministki, ale ja sama, choć też feministka, uważam, że ten durny żart był elementem licentia poetica, wynikającej z formuły programu. A jako, że tego programu słuchałam z lubością, może należałoby w skrócie tę formułę wyjaśnić. Wojewódzki i Figurski wcielają się w programie w postacie dwóch szyderców Misiurę i Martenkę, którzy do absurdu doprowadzają każdą sytuację, która zaistniała w polskim życiu publicznym, politycznym, kościelnym czy też rozrywkowym, tym samym uwypuklając absurdy, które w naszej rzeczywistości wciąż mają miejsce. Przejaskrawiają i wyostrzają głupotę, bo to ona jest podstawowym celem ich ataków.


Nie uznając żadnego tabu, obśmiewają wszystko, co możliwe, a przede wszystkim żartują na tematy, które wydają się absolutnie nie śmieszne. Jest to humor wisielczy i drażniący, momentami bardzo prymitywny, ale przypominający rodzaj żartów z Monty Pytona. Są to zarazem żarty sytuacyjne i kontekstualne, a brnięcie w absurdalizację rozbawić może do łez (zwykle słuchałam tej audycji w samochodzie, a inni kierowcy patrzyli na mnie z politowaniem, niekiedy pukając się w czoło). A, gdyby, jakikolwiek z tych żartów wyrwać z kontekstu, groza może ogarnąć człowieka.


Bo przecież, jak można śmiać się z Afroamerykanów, gdy wokół panuje rasizm, z Żydów w kraju antysemickim, a co więcej, czy można wyobrazić sobie żarty na temat Zagłady (kiedyś Wojewódzki, zastrzegając, że jest Żydem, wyobrażał sobie, że będzie wrzucony do pieca i spalony)? Czy można śmiać się z homoseksualistów, feministek i w ogóle wszelkich mniejszości? Czy można żartować z Edyty Górniak i tysiąca innych celebrytów niewidzących nic poza czubkiem własnego nosa? Czy można żartować sobie z tragedii i martwych ludzi („po trupach do celu, każdy chce leżeć na Wawelu”)? A czy w Polsce można śmiać się z religii, na przykład dzwoniąc do Nieba, by umówić się na durną rozmowę z Panem Bogiem? Czy można obśmiewać kościelnych hierarchów od ojca Rudzyka po Jana Pawła II, naśladując jego głos z zaświatów? Czy można przedrzeźniać kościelne i polityczne ceremonie, żar wyznawców Radia Maryja, czy można kpić z bogobojnych wiernych, dzwoniąc do nich i umawiając się na poświęcenie najbardziej idiotycznych rzeczy lub miejsc?


No i w ogóle, z czego śmiać się można, a co tematem żartów być nie powinno?


Mam wrażenie, że w Polsce śmiać się za bardzo nie wolno, bo z jednej strony mamy bogoojczyźniane zastępy, obrażone każdym niewłaściwym użyciem symboli czy treści religijnych (przypadek Dody, do której jeszcze wrócę), a także bezczeszczeniem narodowych wartości, a z drugiej strony – mamy polityczną poprawność, gdzie wszelkie kwestie mniejszościowe tematem żartów również być nie mogą. I za to cenię „Poranny WF”, za pokazanie, że śmiać się można ze wszystkiego, a nasza wyobraźnia nie musi być poddawana ciągłej pacyfikacji, z jednej strony – przez stróżów moralności, a z drugiej – przez polityczną poprawność, która sama w sobie może być fałszywa.


Zastanawiam się bowiem czasami, czy np. traktowanie osoby niepełnosprawnej jako potrzebującej specjalnej ochrony, a co za tym idzie wielka uważność w doborze słów, a przede wszystkim pomijanie milczeniem samej niepełnosprawności nie jest też rodzajem dyskryminacji, a w każdym razie bardziej niż traktowanie takiej osoby na równych prawach, a więc również obśmiewanie jej przywar? Proszę, odpowiedzcie Państwo sobie sami na to pytanie.


Oczywiście żartowanie na temat gwałtu wydaje się równie niestosowne jak żartowanie na temat jakiejkolwiek innej przemocy albo na temat śmierci. Ale znowu poza-kontekstualne odczytanie tego żartu, jak ma to miejsce we wszystkich wypowiedziach niekryjących oburzenia na Figurskiego i Wojewódzkiego, wiąże się z niezrozumieniem formuły tej audycji i jej przesłania. Kuba Wojewódzki i Michał Figurski odnosząc się do wygranej Ukrainy ze Szwecją w fazie grupowej Euro 2012, zaczęli odtwarzać sytuację zawiści Polaków do Ukraińców wynikającej z tego, że współorganizatorom Euro poszło lepiej w pierwszym meczu niż Polakom, którzy zremisowali z Grecją. Skoro nam nam poszło tak sobie, a im lepiej, to teraz na nich przenosimy wszystkie frustracje i wylewamy wszelkie pomyje itp. Przedmiotem żartów byli więc „prawdziwi Polacy”, a nie Ukraińcy czy Ukrainki. Zresztą, kiedy Figurski próbował to tłumaczyć, wskazując, że jego słowa zostały źle zinterpretowane, znowu się na niego oburzono. A przecież ów program jest rodzajem dzieła autorskiego, i jak każde inne dzieło, (na przykład opisana przeze mnie na początku „Pestka”), nie może być traktowany dosłownie, ma swoje reguły, które wielu osobom mogą nie odpowiadać i mogą ich oburzać (moja matka potrafiłaby wysiąść z jadącego samochodu, byleby tego nie słuchać), ale nikt nie jest przecież zmuszony do słuchania tej audycji. Tylko problem pojawia się, gdy próbuje się tego prawa odmówić innym, żądając usunięcia programu z anteny. Może i jestem prymitywna, ale chcę mieć możliwość słuchania tego programu dalej!


Ponadto zastanawia mnie tak powszechne oburzenie na słowa, podczas, gdy faktyczna przemoc przechodzi niemal bez echa. Dlaczego nie protestowano równie głośno, gdy policja spacyfikowała pod stadionem w Warszawie Ukrainki z Femenu?


 

 

Jedynie na Feminotece udało mi się znaleźć protest przeciwko brutalności policji. Zresztą, czy nie było warto przyłączyć się do ukraińskich feministek, które protestują przeciwko wykorzystaniu kobiet prostytutek podczas Mistrzostw Europy w piłce nożnej? Bo przecież wiele z tych kobiet, o których mówią Femenki, jest zmuszanych do prostytucji i wiele z nich jest również gwałconych. Ukrainki zwięźle mówią o celu swoich protestów przeciwko Euro 2012: „Główną ideą tych mistrzostw w rozumieniu UEFA jest zarabianie pieniędzy, wykorzystywanie seksualne ukraińskich i polskich kobiet, oraz rozpijanie mężczyzn” i trudno odmówić im racji. Dlaczego więc nie było powszechnego oburzenia przeciwko brutalnej akcji policji i aresztowaniu Femenek, równie powszechnego, jak teraz – przeciw Figurskiemu i Wojewódzkiemu? A może chodzi o to, że Femenki są zbyt ładne, by były prawdziwymi feministkami, a ich akcje zbyt dwuznaczne, bo w końcu obnażając swoje piękne piersi, wpisują się w kulturę uprzedmiotawiającą kobiece ciała? A przecież, ładne, czy brzydkie, ważne jest to, jak zostały potraktowane przez policję.


Jeśli przyjrzeć się kilku wydarzeniom z ostatniego czasu – potwierdzeniu skandalicznego wyroku skazującego Dodę za jej słowa o autorach Biblii, aresztowaniu Femenek, przesłuchiwaniu Kory za śladowe ilości marihuany, które otrzymała w paczce jej suczka Ramona, a teraz zdjęciu z anteny Radia Eska (tudzież zawieszeniu) programu „Poranny WF” oraz ukaranie autorów przez KRRiT za przejaw ksenofobii, chamstwo i mowę nienawiści, przyznać trzeba, że żyjemy w państwie policyjnym, a wolność słowa nie jest tu w specjalnym poważaniu. I prawdę mówiąc to mnie niepokoi, jak również to, że niektóre protestujące przeciwko programowi feministki kręcą bicz na same siebie. Za chwilę to my możemy być oskarżone o niewybredne chamstwo, bo komuś nie spodobają się nasze wypowiedzi. Dlatego bronię wolności słowa i bronię Figurskiego i Wojewódzkiego!


I zastanówcie się Państwo nad tym, czy wolicie żyć w kraju, w którym nie można śmiać się z niczego czy w takim, w którym można śmiać się ze wszystkiego?



Komentarze (39)

Dodaj komentarz
  • Gość: [wojtekkozlowski] *.adsl.inetia.pl

    Iza, trochę to obezwładniające dla mnie intelektualnie, że muszę się z Tobą zgodzić dokładnie! Dokładnie ze wszystkim (no prawie:)

  • izakow2

    a ja już myślałam, że jestem sama... dzięki!

  • Gość: [Jakub Dąbrowski] *.icpnet.pl

    Spierałbym się z Tobą o różne detale, ale ostatecznie całkowicie zgadzam się z ogólnym przesłaniem tekstu. Pozdrawiam

  • Gość: [schody_do_nieba] *.acndigital.net

    Zartowac mozna z wszystkiego, szczegolnie w Polsce, ale nie z gwaltu. Panstwa zdanie nie ma w tym wzgledzie zadnego znaczenia. Takie zarty moga wywolac 'trigger effect', to znaczy przypomniec ofierze akt rzeczywistego gwaltu, co nieraz konczy sie wymagajaca hospitalizacji dysocjacja, a nawet samobojstwem. Prosze panietac ze az 5 procent widowni to ofiary rzeczywistego aktu.

  • Gość: [Hubert] 78.9.155.*

    Dziękuję za wpis. Nie wszyscy kompletnie zwariowali.

  • fronesis

    @IK
    pozwolę się nie zgodzić z wpisem, tu mój wpis fronetyczny.wordpress.com/2012/06/25/debil-czyta-hartmana/ choć bardziej dotyczy to J. Hartmana i innych obrońców FiW niż samego Wojewódzkiego.

  • Gość: [karolina plinta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ja też chcę być prymitywna i móc się śmiać z różnych niestosownych żartów. Chciałabym się śmiać z Figurskiego i Wojewódzkiego, Dody, Kory czy też żartobliwych gestów artystycznych, np. Kopca Krakusa przekształconego w pierś...

  • izakow2

    Fronesis - ja to czytałam i trudno mi się z tym zgodzić, oprócz jednej kwestii - zgadzam się, ze Wojewódzki, jak i cały ten program, jest pogardliwy klasowo. Zwłaszcza, gdy śmieje się z bogobojnych Polaków, wyznawców Radia Maryja, głupiutkich zakonnic itp. Ale, czy nie wolno się z tego śmiać i czy ten śmiech nie uderza we władzę symboliczną KK?? Czy śmiech może być w ogóle zły?

  • Gość: [anonimowa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Przepraszam za przydługą wypowiedź, ale trudno mi było inaczej przekazać moje myśli, proszę o wyrozumiałość i chwilę rozwagi nad tymi słowami.

    Jest mnóstwo przykładów filmów pokazujących jeszcze bardziej dotkliwie sytuację gwałtu, przemocy fizycznej, skomplikowanych relacji mentalnych między bohaterami, o czym zapewne Pani doskonale wie. pestkę oczywiście widziałam ma Pani rację co do opisu wątku i w ogóle wydźwięku tego wszystkiego. Ze swojej strony polecam niszowy film nakręcony przez Piotra Matwiejczyka pt. "Wstyd". widziałam go jakiś czas temu chyba o czwartej nad ranem, wstrząsnął mną do tego stopnia że do dziś go dobrze pamiętam, ale nie chcę tu opowiadać o co chodzi odsyłam do filmu. Natomiast moim celem jest zupełnie co innego, Pani tekst dał mi trochę do myślenia. Polacy są bardzo zamkniętym i wrażliwym na swoim punkcie narodem, wiele spraw pozostaje wciąż punktem tabu, jak mi się wydaje, zwłaszcza na tle rasowym, seksualnym i historycznym, chodzi mi tu o sprawy związane np z Hitlerem, i jego rasą aryjską. Odsyłam również do filmu "Róża" Smarzowskiego, gdzie pokazana jest scena między innymi scena masowego gwałtu i to na tle historycznym co pozostaje nadal dla wielu Polaków tematem bardzo kontrowersyjnym i nie do ruszenia.
    Co do Pani wypowiedzi dotyczącej Figurskiego i Wojewódzkiego, każdego z nich trochę cenię, ale na trochę innym gruncie, strony medalu są zawsze dwie. Z jednej str. w swoim programie pokazują w swoich audycjach inne podejście do większości spraw politycznych i punktów tabu. Ludzie z polityki śmiali się, śmieją się i śmiać się będą, to jest zdrowe podejście, bo gdyby do wszystkiego podchodzić tak śmiertelnie podejście... Jeśli chodzi o tabu uważam że czymś innym są takie żarty w kameralnym gronie, kiedy czujemy że jesteśmy w towarzystwie takich osób, z którymi możemy w ten sposób pożartować i znamy ich poziom otwarcia np. na temat seksu. Czym innym "puszczone" na całą Polskę kontrowersyjnych myśli, ale jak wiadomo Wojewódzki w dużym stopniu w ten właśnie sposób kreuje siebie. Wydaje mi się, że jako "celebryta" lubi kiedy jest o nim głośno i z tych też powodów postępuje tak, jak postępuje i mówi to co mówi. Tak naprawdę jest bardzo inteligentnym człowiekiem i wykorzystuje również "niedobór inteligencji przeciętnego człowieka, to również jest powód, z którego jest osobą kontrowersyjną. Ze swojej str mogę powiedzieć, że dla mnie to jest chamstwo i przekroczenie granic dobrego smaku, ale nie takie bezmyślne. Choć ta wymiana zdań Panów Redaktorów nie przypadła mi do gustu i nie powinna się pojawić na antenie radiowej, dziwią mnie konsekwencje tego tzn. "wywalenie" Wojewódzkiego z TV. Niestety w moim najbliższym otoczeniu jest kilka ofiar gwałtu bądź niedoszłych jego ofiar. wiem też jak trudno rozmawia się z taką osobą kiedy ten akt już nastąpi, pierwsze dni tygodnie..... Wpływ na psychikę i późniejsze życie takiej osoby jest ogromny i nieodwracalny. Wiem jak to potrafi zmienić człowieka, dlatego również czuje się dotknięta całą tą sytuacją... z drugiej jednak strony ten fragment audycji Wojewódzkiego i Figurskiego pobudza do dyskusji, a to zawsze jest jakiś plus, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy tabu. Pozdrawiam!

  • thekrasnals2

    Tak, warto się śmiać ze wszystkiego. I w naszym przypadku, jeśli chodzi o akcję EURO 2012 - Polskie Prostytutki przeciwko feministkom Femen przedmiotem żartów nie były kobiety, zwłaszcza wykorzystywane prostytutki, lecz pewna zapodana przez Femen forma feminizmu. I w tym przypadku większość odbiorców odebrała komunikat pozakontekstualnie i nie zrozumiała formuły przekazu oraz przesłania.
    W Surrealistycznym Manifeście Niezależnej Polskiej Europrostytutki piszemy np. o ginących jesiotrach, a Femen reagują oświadczeniem, że protest polskich prostytutek mógł być przeprowadzony tylko i wyłącznie przez mężczyzn polskich alfonsów. Zareagowały tak samo jak przytaczani prawdziwi Polacy, tak aby pasowało to do ich kalki. Natychmiast rozesłały też spreparowaną do swoich potrzeb informację prasową - rosyjskie, ukraińskie, holenderskie, i masowo wietnamskie media przedstawiły nas jako autentyczne prostytutki które stworzyły w Polsce jakąś organizację przeciw Femen. hahaha
    Robi się afera jeśli wyśmiewasz się z czegoś co jest święte dla kogoś innego. Dla Femen święte są ich założenia, i w tym aspekcie są skrajnie fanatyczne. Wszystkie poważne i nabuzowane. Były wręcz oburzone jak możemy śmiać się z czegoś co ich dotyczy. Kiedy pokazaliśmy gołą kobietę na krzyżu oburzenie wśród zwolenników Kościoła było identyczne, zablokowano nawet nasze konto filmów na vimeo. Przeprowadziliśmy w tym roku kilka akcji pod rząd uderzających w różne środowiska i poziom reakcji był dokładnie taki sam.
    Skrajne fatyczne ugrupowania zawsze zachowują się tak samo, wszystkie identycznie i każde z nich warto wyśmiewać, żadne z nich co ciekawe nie ma do siebie dystansu!
    Mieszkamy w policyjnym państwie, gdyż te wszystkie ugrupowania mają charakter policyjny, charakteryzujący się brakiem tolerancji wobec innych poglądów. Wyobraźmy sobie gdyby Femen np. doszły do władzy najprawdopodobniej wprowadziłyby jakąś radykalną formę rządów.
    Była krótka korespondencja z oddziałem Femen we Francji, które próbowały nawet zwerbować nas do akcji aby zrobić najazd na Kościół w Polsce. hahaha

  • izakow2

    Szanowna Pani, ja się całkowicie zgadzam z tym, co Pani pisze! Ta wypowiedź była przekroczeniem granic dobrego smaku (choć tam te granice są cały czas przekraczane), była faktycznie wredna i wstrętna, ale, tak jak Pani pisze, skłoniła ludzi do dyskusji i może nawet zechce skłonić do namysłu nad własną hipokryzją. Pojawiły się bowiem takie komentarze, że wielu z tych oburzonych programem WC korzysta przecież z pracy Ukrainek, ale przecież zatrudniają je na czarno... Pozdrawiam i bardzo dziękuję za głos.

  • izakow2

    The Krasnals - oczywiście zgadzam się, że fanatyzm każdego rodzaju i w każdym wydaniu jest niebezpieczny. A dlaczego nie mogliście zrobić najazdu na kościół w Polsce? Mogłoby być zabawnie...

  • thekrasnals2

    nie powiedzieliśmy że nie zrobimy :)

  • Gość: [schody_do_nieba] *.acndigital.net

    Radze pamietac ze z talentem artystycznym to jak ze zdolnosciami matematycznymi - troche dar, troche przypadlosc.

  • Gość: [Moskal] *.icpnet.pl

    Jeden z niewielu głosów rozsądku, które wyławiam z masy albo ultraLewych albo ultraPrawych medialnych pomyj. Gdybym miał bloga, chciałbym napisać mniej więcej to samo.

  • izakow2

    Dzięki!!!

  • Gość: [schody_do_nieba] *.acndigital.net

    Wciaz podpisuje sie pani pod ta notka? Ja mam wrazenie ze zapragnela pani strzelic samej sobie gola . Well..., free country, ale pewne rzeczy sa po prostu niedyskutowalne.

  • Gość: [schody_do_nieba] *.acndigital.net

    A krasnalice to hipokrytki. Mowilem im to zreszta wczesniej. Krolewny z dobrych domow wozace sie na cudzej krzywdzie.

  • izakow2

    Dziwne byłoby dla mnie, gdyby pewne rzeczy były niedyskutowalne. Oczywiście, że wciąż się podpisuję, a jak wynika z komentarzy nie tylko ja tak myślę.

  • fronesis

    @izakow
    Wolno się śmiać, ale czy rechot uprzywilejowanych jest śmiechem? Wątpię. Zarówno śmiech jak i ironia nie są wolne od tego jak są usytuowane. Śmiech, żart nie jest wartością absolutną. a tak przy okazji: www.filmweb.pl/film/Śmieszność-1996-603

  • joe255

    no tak, mam podobne zdanie. Owszem, to jest hardcore. Ale - dla myślących. "My naród" lubimy się jednak ..unosić. Czym bądź

  • Gość: [schody_do_nieba] *.acndigital.net

    Przede wszystkim nie dyskutuje sie z argumentacja typu ''a u was bija murzynow".
    Czujem ( niewatpliwym ) wszystkiego pani nie zalatwi.
    Prosze pamietac ze nowoczesny feminizm to eksperyment i jak sie nie uda, to bedzie tylko krotkim epizodem.
    No i ja jestem 100 razy gorszy od kupy wojewodzkiej.

  • Gość: [anonimowa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Droga Pani Izo, w ramach uzupełnienia mojej wcześniejszej wypowiedzi:
    W każdym programie, który prowadzi Wojewódzki (czasem słucham i oglądam), granice są przekroczone, w zależności od sytuacji, zawsze może się znaleźć ktoś kto się po jakiejkolwiek, kogokolwiek wypowiedzi może czuć obrażony nie mamy nad tym kontroli. U Wojewódzkiego jednak działania, by "jeździć po bandzie" są w większości przypadków zamierzone. Nie zawsze chodzi jednak o to by obśmiać w sposób chamski i prymitywny, choć na pierwszy rzut oka właśnie tak to wygląda (mówiłam wcześniej o inteligencji i jej "niedoborze"). To co z tego wyniesiemy i czy sformułujemy jakąś hipotezę zależy tylko i wyłącznie od poziomu naszej percepcji. co wyniknie z ewentualnej dyskusji na ten temat zależy od poziomu percepcji naszych rozmówców, oraz osobistego podejścia do pewnych spraw. Nie zawsze odpowiada mi styl Wojewódzkiego, lecz dobrze, że ktoś taki istnieje. Tak jak mówiłam wcześniej wymiana zdań obu Panów, dla mnie, akurat tym razem, zabrzmiała w sposób wyjątkowo chamski i nie powinna się pojawić na tak dużą skalę. Właśnie przez wzgląd na sferę intymną, Wszystko zależy od granic wrażliwości jednostki, ja osobiście poczułam się dotknięta o czym już pisałam. Wg. mnie nie powinno się mówić, o kobietach, mężczyznach. czy nawet o zwierzętach, w ten sposób i na tak dużą skalę. Trochę co innego jest kiedy znamy ludzi z którymi rozmawiamy w ten, czy podobny sposób w jaki uczynili to Prowadzący i wiemy czego można się po nich spodziewać. A nawet gdyby coś się nie spodobało tej osobie/osobom, jest to wtedy kontakt bezpośredni możemy wtedy zaobserwować reakcje, drążyć temat dalej lub zostawić niedopowiedzenia. Przy audycjach radiowych/telewizyjnych takiej możliwości nie ma raczej, owszem jest kilkadziesiąt czy kilkaset osób w studiu czasami, (jeszcze inną kwestią jest sprawa reżyserowania "widowisk"). Sama konwencja takich przedsięwzięć zakłada przecież, że to pójdzie w świat.. W przypadku tej audycji tym bardziej to jest kontrowersyjne z uwagi na godziny jej emisji ( jest to jedna z pór kiedy dnia kiedy odnotowuje się największą słuchalność radia)

    Pozdrawiam!

  • Gość: [anonimowa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ps. mówi się nawet u nas że "najciemniej pod latarnią" - to apropo tego co Pani nadpisała o Ukrainkach duże znacznie ma również czynnik kulturowy oczywiście, a co do dyskusji nad kwestiami "niedyskutowanymi" to jak wiadomo strony również są dwie, na tym by się zastanawiać co wolno a co nie polega również między innymi nauka akademicka i jej rozwój.Wg mnie i polskiego kontekstu kulturowego oraz moich własnych wartości w taki sposób jak Wojewódzki i Figurski mówić się nie powinno nie zależnie czy vhodzi o Ukrainki, "Murzynki", czy np Aziatki

  • Gość: [schody_do_nieba] 142.243.254.*

    O ile mi wiadomo na razie kubus nie dostal szlabanu na wystepy, zadna policja nie rozbila mu drzwi siekiera.
    Zawod celebryty polega na byciu popularnym. W ten sposob celebryta sprzedaje te szampony i proszki do prania. Jezeli - z jakiegokolwiek powodu - jego program stracil czesc sluchaczy, a stacja doznala uszczerbku na reputacji ( a to sie przeklada na dochody z reklam), to podjeto decyzje biznesowa i wrzucono w to okienko cos innego. Kto lubil kubusia moze sie zastanawiac czy chce/warto lubic kubusia dalej, ale juz gdzie indziej.
    Tak samo stacja radiowa mogla zdjac kubusia zeby zrobic miejsce dla innego celebryty, ktory sprzeda jeszcze wiecej szamponu.
    Argumentowanie ze taka jest konwencja nie ma zadnego sensu. Konwencja jest taka ze po 3 minutowej piosence leci nastepna 3 minutowa piosenka bo radio to jest biznes a nie folwark.

  • Gość: [schody_do_nieba] 142.243.254.*

    @ fronesis

    Dobry film wybrales, bo Europa sie ostatnio feudalizuje, a polski swiatek sztuki to juz prawdziwa dworska kamaryla. Ale jest tam postac intrygantki - jakos nie pasuje mi do mojego wyobrazenia o Strasznej Sztuce.

  • izakow2

    Droga Pani Anonimowa,
    oczywiście zgadzam się z Panią i, choć odbieram to jako konwencję (taka konwencja pojawia się tez w South Park i Simpsonach, podobnie pisał o tej sprawie Jakub Majmurek: www.krytykapolityczna.pl/Opinie/MajmurekBroniechamstwa/menuid-197.html ), to jednak zgadzam się z tym przekroczeniem granicy. Ale wkurza mnie, że audycja została zdjęta. Nie miałam czego słuchać, kiedy dzisiaj rano jechałam do pracy i naprawdę byłam zła.
    Co do tej pory nadawania programu - dzieci oglądają gorsze rzeczy, choćby przywołane tu filmy animowane, do których jeszcze można dorzucić "Włatcę móch", a na pewno nie stają się przez to potworami. Znam takie dzieci/młodzież, więc wiem, co mówię.
    Panie schody - może wyobrażenie o strasznej sztuce czas zmienić...

  • Gość: [Ela] *.aster.pl

    Dla mnie oburzenie po audycji WF jest cudowne, prawie jak Zmartwychwstanie. Najlepiej żartować z siebie. Szkoda, że panowie no to nie wpadli. W obu jest duży potencjał. Ubaw byłby po pachy i bez przykrych konsekwencji. Co do Femenu, dlaczego one takie małocycate, wycofane z kobiecości chociaż nagie, laleczki barbie pokazują, co mają pod koszulką, a tam...nic nie ma. Plastikowy protest. Gdyby to były kobiety o kształtach rubensowskich, typ matki z rozciągniętym brzuchem, starsze i spracowane. Byłoby przejmująco. Z Femenem jest śmiesznie, znacznie śmiesznej niż z WF.

  • Gość: [siostraelvisa] *.internetdsl.tpnet.pl

    Ach, a ja mam wrażenie, że to jest tak, że kiedy żartujemy sobie w jakimś małym gronie i to niewybrednie - to uchodzi, a jak już coś takiego pójdzie w świat to wszyscy się oburzają. Dla mnie nie ma spraw nie podlegających dyskusji. I z dwojga złego, tak jak Pani Iza, wybieram świat, w którym można śmiać się ze wszystkiego.

  • Gość: [amok] *.range86-137.btcentralplus.com

    w następnej scenie ktoś, może być znany, aby uzmysłowić skalę przemocy domowej/małżeńskiej, powinien w tvn, w audycji na żywo, pobić swoją żonę do nieprzytomności. wszystko po to żeby spojrzeć w lustro i pochylić się nad typową polskością

  • Gość: [schody_do_nieba] 142.243.254.*

    @ Izakow 2

    Tak wyobrazamy sobie Staszna Sztuke:

    www.youtube.com/watch?v=Yu3Rfc9fr-0

  • izakow2

    O, to bardzo fajne i zabawne, nawet, jeśli zombi zjedli jej mózg ;-)

  • Gość: [schody_do_nieba] 142.243.254.*

    No i jeszcze jedno, pani Izo. Sa faceci ktorzy wymagaja od siebie i sa faceci ktorzy wymagaja od innych.

  • Gość: [Georg] *.echostar.pl

    Bełkot , chamstwo i prymitywizm Figurskiego i Wojewódzkiego nie mają nic wspólnego z wolnościa słowa !!! te dwa typy to przecież dzieci PRL-owskich komfornistycznych prominentów, dzeci które nigdy, ale to nigdy nie miały kontaktu z prawdą i życiem - nigdzie. To ludzie którzy też nigdy ni powinni przemawiać publicznie, chyba , że dopuszczani sa przez tych samych i takich samych jak oni. Koniec kropka . Georg ( żyję w Polsce od ponad 10 lat i nie jestem z pisu)

  • Gość: [kaja] *.redrover.cornell.edu

    Nie chodzi o to czy można żartować z tematów tabu, ale o to jak to się robi. Polecam np. ten artykuł o żartach na temat gwałtu, który podejmuje próbę analizy jakie żarty na temat gwałtu ewentualnie mają szansę zadziałać, a jakie nie: jezebel.com/5925186/how-to-make-a-rape-joke?comment=51000823

    Moim zdaniem żart Wojewódzkiego i Figurskiego nie działa, bo nie bierze sobie wcale za cel kultury gwałtu, ale jego ofiary. Kontekst jakim jest formuła ich programu wcale nie czyni tego żartu ani śmiesznym, ani zrozumiałym jako satyra na mentalność tego tzw. "statystycznego Polaka." Ten żart trywializuje gwałt - tak jak pisze Melissa McEwan, to jest ten typ żartu, który sprawia, że gwałciciel czuje się wygodnie wpisany w normę społeczną, właśnie taki statystyczny (artykuł McEwan można znaleźć tu: www.shakesville.com/2011/02/penny-arcade-open-thread.html#comment-141696567) . Dwóch facetów żartuje, że chętnie zgwałciliby swoje pracownice - co w tym odkrywczego, gdzie dekonstrukcja, gdzie chociaż miejsce na polemikę?... Próby obrony podjęte przez W. i F. wskazują na to, że wcale nie chodziło o jakąś przemyślaną prowokację, ale właśnie o taniutki żart, taki co mógłby być niby-radosnym "gwałtem przez uszy". Żona Figurskiego też przyłożyła się do trywializacji gwałtu określając seks ze swoim mężem gwałtem. Brawo, no bo przecież ofiary gwałtu same tworzą sobie traumę myląc jedno z drugim, tak?

    Zaciekawiła mnie jedna panów W. i F. urażona uwaga - dziwili się, że nikomu nie przeszkadzało jak żartowali sobie z PiSu, ale o żart o gwałcie podniosło się larum. Rzecz jasna, źródła i linie krytyki tego żartu były różne - wcale nie tylko polegające na niezrozumieniu formuły programu, jak Pani pisze, ale takie również. Zadając swoje pytanie, panowie W. i F. nie pomyśleli nawet przez chwilę o kwestii władzy i o fakcie, że nie każdy jest każdemu równy. Co z politycznych żartów, gdy ich obiekt ma władzę? Politycy mogą nawet na nie odpowiedzieć, nawet i własnym żartem, przy okazji jakiegoś wywiadu. A co mogą zrobić ofiary gwałtu?

    Dziwi mnie że i Pani nie pomyślała o kwestii władzy, opresji i traumy, broniąc tego żartu.

    A co do kwestii wolności słowa, to przecież nie oznacza ona, że nikt nie ma prawa na nasze słowa zareagować, krytykować, albo nawet wylać z pracy, jeśli czuje się oburzony (szczególnie prywatny pracodawca).

  • izakow2

    Droga Pani, myślałam i myślę, zaczynam podchodzić do tego bardziej analitycznie, a nie emocjonalnie, i zarazem coraz bardziej jestem przekonana, że każdy, kto był słuchaczem czy słuchaczką tej audycji (łącznie z moim synem gimnazjalistą, których również ich słuchał i jakimś dziwnym trafem jest bardzo przeczulony na wszelką przemoc), nie byłby czy nie byłaby w stanie odebrać tego jako ataku na Ukrainki czy gwałcone kobiety, ani tym bardziej jako namawiania do gwałtu. Oni wskazali, jak używa się w Polsce języka opresji i traumy. To jest przerażające, że tego nikt nie widzi, ale, jak oni to wyolbrzymili (sparodiowali), to dopiero wtedy podniosło się larum.
    Ciekawa jestem, czy Pani była słuchaczką tej audycji, bo ja jako słuchaczka wciąż żałuję i coraz bardziej jestem przekonana, że stało się źle, że program został zdjęty (jestem przekonana, że przynajmniej 99% osób, które do tego doprowadziły w życiu żadnego z ich programów nie słyszały). I mam nadzieję, że program wróci!

  • Gość: [heinrich] *.111.219.59.static.cdpnetia.pl

    postrugajmy coś z mydła. to trwalszy materiał.

  • Gość: [dejw] *.maxnet.biz

    Każdy ma prawo do śmiechu i może to robić z dowolnego powodu. Powiem więcej, w dobie "płynnej nowoczesności" - braku norm zachowań, walki ze wszelkimi regulacjami i nakazami, ku czci wolności każdego z nas do konsumowania, już nikt nie ma prawa się nie śmiać! Wyżyny kultury zrównały się z nizinami ku większej uciesze tych drugich. Co do programy to wziąłbym też inną tezę pod uwagę - zadałbym sobie pytanie czy każda walka jest walką o poprawę stanu społeczeństwa a nie tylko o własne korzyści. Być może hasło Beasty Boys trzeba przeczytać do końca "Fight for your rights to ...PARTY" i tym samym odbierać chłopaków nie jako zbawców narodu a jako szczeniaków, w krókich spodenkach, napędzających kasę sobie i rozgłośni. A tak się bawi FEMEN, bo kontestacją tego nie nazwę: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12321338,FEMEN_scina_krzyz_ofiar_NKWD_w__gescie_poparcia__dla.html

  • Gość: [nunulek] *.dynamic.chello.pl

    CYTUJĘ Wojewódzkiego:W jakiej kiełbasie polskiej jest najwięcej trotylu(TNT)?
    -W podwawelskiej.

Dodaj komentarz

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci