Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Psy u Agaty Zbylut

izakow2

Agata Zbylut w części swoich prac pokazuje psy.

 

 

Na przykład w fotografii "Jesteśmy milutkie" (2000) artystka i suczka przyjmują podobne pozy – uległości i przymilności. W instalacji z kręcącymi się sukniami komunijnymi "Kwiat paproci" (2007) na zdjęciach ukazane są kundelki.

 

 

W pracy "Łajka" (2011) roku ubrana w kombinezon suczka obserwuje niebo ze spadającymi gwiazdami, nieświadoma losu zgotowanego jej przez ludzi, a więc śmierci w kosmosie, gdy 3 listopada 1957 roku została wysłana na orbitę okołoziemską w radzieckim satelicie.

 


 

W sztuce Agaty pojawiają się też modele psów leżących bądź siedzących na podłodze podczas takich wystaw jak "W sztuce marzenia się spełniają, ale nie wszystkim" (Warszawa 2010) oraz "Nic nie jest takie jak mówią" (Bielsko-Biała, 2012).

Bo choć artystka jest przekonana, że nic nie jest takie jak mówią, to chyba właśnie w figurze psa dostrzega coś prawdziwego i rzeczywistego. Pies symbolizuje wierność i oddanie, ale również słabość i bezbronność (zwłaszcza, że psy u Zbylut to najczęściej suczki, kundelki, niewielkie i niezbyt urodziwe).  

 


 

Monika Bakke pisząc o zażyłości ludzi i psów, wskazuje, że często traktowane są w naszej kulturze jak „włochate dzieci” i podkreśla za Donną Haraway konieczność pamiętania o tym, że psy to nie ludzie. Związek między tymi dwoma gatunkami jest trudny: „jest w nim wiele marnotrawstwa, przemocy, obojętności, ignorancji i straty, ale też radości, inwencji, pracy inteligencji i zabawy”.  Ten związek niesie ze sobą też ryzyko dla psów. „Polega ono przede wszystkim na tym, że jeśli zwierzęta nie wypełniają emocjonalnego oczekiwania, zgodnie z ludzką fantazją o bliskości i oddaniu swojego pupila, mogą zostać porzucone, gdyż to wyłącznie ludzie, a nie psy określają warunki tej relacji”. Chodzi też o to, aby nie myśleć o psach w kategoriach bezwarunkowej miłości, ani też nie koncentrować się na trenowaniu ich, ale szanować ich odrębność i mimo wszystko próbować się z nimi komunikować, co dzieje się w pracach Agaty.

 

 


 

Praca "Martwa natura z zegarem i z owocami" (2005) wydaje się być żeńskim odpowiednikiem fotografii Olega Kulika "Rodzina przyszłości" z 1997 roku.

 

 

Tak, jak tam artysta nawiązuje bliski kontakt ze swoim psem, wspólnie leżą, zaś artysta czyta swojemu psu książkę "Homo Ludens" Johana Huizingi, tak u Agaty, artystka wspólnie ze swoją suczką spędza czas wolny. Leży w łóżku czytając gazetę, a jednocześnie spogląda na swojego psa, możliwe, że opowiadając mu o przeczytanym akurat artykule, zaś na drugiej fotografii – jedząc ciastko, karmi nim siedzącego przy stole pieska. Intymność sytuacji podkreślona zostaje przez nagość ciała, podobnie jak u Olega Kulika. Monika Bakke o pracy Kulika pisze, że „zrywa z dominującą tradycją reprezentowania kobiety (a nie mężczyzny) w seksualnym związku ze zwierzęciem, po drugie – lokuje intergatunkowy związek w społecznym kontekście rodziny, a zatem teoretycznie z dala od zakazanej seksualności i w kręgu pozytywnych relacji emocjonalnych”.  Ponadto autorka książki o sztuce i estetyce posthumanizmu zwraca uwagę na to, że u Kulika pies i mężczyzna wydają się przede wszystkim partnerami, zrywając ze schematem pana i podporządkowanego mu niewolniczo zwierzęcia.

 

Podobnie dzieje się u Zbylut, a jako, że jest to przedstawienie żeńskie, więcej tu ozdób, detali, a także czułości. Jej sztukę można widzieć również w kontekście wyjścia poza antropocentryzm i budowania nowej posthumanistycznej estetyki. W pracach Agaty psy zostają upodmiotowione, a ona sama przygląda się ich przeżyciom oraz relacjom z ludźmi.

 

Więcej na temat sztuki Agaty Zbylut – piszę w najnowszym „Exicie” (1, 2013).

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • Gość: [gość niedzielny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    jakie to słodkie...(młodzi mówią słitaśne...)
    czas zmienić nazwę bloga na Słodka SZtuka... ;)
    -----------------------------------------------------------------
    i takie pytanko ,kiedy będzie Pani pisała na temat:
    Świnie u Wilhelma Sasnala
    Tagi:zwierzęta
    Kategoria:inne
    -------------------
    ze swojej strony służę kompletem materiału w temacie... i wtedy znowu to będzie Straszna Sztuka (3 ?)...
    (first to fight ... -ha,ha,ha)

  • Gość: [schodydonieba] *.30-20-96.mc.videotron.ca

    @ Gosc Niedzielny

    Piles, nie pisz. Nie piles, wypij.

    pozdro

  • Gość: [gość niedzielny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    goscniedzielny1.blogspot.com/b/post-preview?token=PD6L8T0BAAA.8iAXb3HQCyaYNd1cqf9gHA.PWLp_kTCHavrazUy3DXVug&postId=4957346218568210304&type=POST
    ---------------------------------------------------
    również pozdrawiam walecznych Kanadyjczyków...

  • detonator.art

    Ale chała do kwadratu! Tylko lemingi uwierzą Pani, że to może uchodzić za sztukę. Wyborny przykład LEMMINGS-ART. :)

  • Gość: [michal] *.cable-modem.tkk.net.pl

    Nie wiem jak inni, ale ja na fotografii tej pani z psem w łóżku widzę... panią z psem w łóżku. Podobnie na fotografii tego nagiego pana z książką w dłoni, leżącego z psem, widzę nagiego pana z książką w dłoni, leżącego z psem. Gdyby nie cytowany tekst tłumaczący, że obie prace z czymś zrywają, albo że coś w czymś lokują, że coś budują i poza coś wychodzą, nie wiadomo byłoby o co 'halo'.
    Chcąc jednak pozostać uczciwym wobec siebie muszę jednak stwierdzić, że wciąż nie wiem (o) co w tej psiej sztuce biega. Jaki jest wymiar sztuki w sztuce (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało) a nie w jej opisywaniu i dodawaniu funkcji.
    pozdrawiam

  • detonator.art

    Nie wiem jak inni, ale ja na fotografii tej pani z psem w łóżku widzę... panią z psem w łóżku
    nie wiadomo byłoby o co 'halo'.


    No i dobrze Pan Michał widzi, iż o nic to halo. Pan to widzi, ja to widzę, a Pani Kowalczyk choć doktoryzowana ni chu chu! ;)

  • Gość: [ingene] *.dynamic.chello.pl

    moze to pania zainteresuje:
    www.dittrich-schlechtriem.com/exhibitions-2/hester/artworks/?pid=4221

  • izakow2

    ciekawe i dziwne są te ciała bez głów, dziękuję i pozdrawiam!

  • Gość: [gość niedzielny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pani Iza w stylu angielskim Was potraktowała..
    etat w Playboyu ,rzecz nie do pogardzenia... ;)
    --------------------------------------------------------------------
    Panie KOlego Szanowny z Canady... czy u Was tam rośnie szczaw?
    bo właśnie zostałem jedynym koncesjonowanym exporterem szczawiu na cały świat...
    jeśli oglądałeś taki filmik ,,Ziemia obiecana,,(Władysława Reymont sobie to napisał: antysemiata zresztą,a i Wajda sobie to skręcił ,też miał w Usa trochę przez to troszkę nieprzyjomności -wujka Googla sobie zapytaj... )
    -> Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic zaśmiał się głośno.
    To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę...
    a przewiduję dużą ekspansję na Afrykę ...razem możemy uratować mnóstwo dzieci z Afryki od głodu powszechnego,a pomoże nam w tym Pani Iza ,która nam zapewne podpisze nasze wnioski ,które podciągniemy pod Whielką SZtukę,bo ten szczaw będziemy malować w tęczowe kolory ...a może i nawet w klipie reklamowym nam zatańczy(?)
    z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie wniosku!
    tylko razem z możemy ocalić świat !
    Pani Izo dziękuję bardzo... :)

  • detonator.art

    Tańcząca Pani Iza - to by było 100% feminizmu! :)

  • izakow2

    ja akurat nie mam potrzeby komentowania wszystkiego. Pozdrawiam

  • detonator.art

    a kto ma potrzebę komentowania wszystkiego, istnieje taki ktoś? :)

  • Gość: [slowo] *.vivaldiego.wroclaw.pl

    Świetne zdjęcia. Mogę powiedzieć, że kocham szczekaczy no i oczywiście bardzo, ale to bardzo pragnę posiadać psinę. Żeby nie było zbyt kolorowo to musze powiedzieć, że mam alergię na sierść psów, dlatego też psy są poza moim zasięgiem. Chyba, że są rasy którymi mogłabym się zajmować bez obawy o swoje życie ;P, jest jedno małe ale żadnych yorków. Moja intencją nie jest skrzywdzić swoimi słowami miłośników Yorków, jednak moim prywatnym zdaniem yorki to trochę większe świnki morskie. Na miliard procent to nie dla mnie zwierzaki. Ostatnio widziałam w kawie czy herbacie jak Adam Hofman głaskał fajnego psa wymarzonego dla alergików (czarny cały). Piesek sięgał do kolana, na pewno nie był wyższy oraz miał włochata mordkę. Macie pojecie jaka to jest rasa? A możecie inne większe rasy psów, idealne dla osób uczulonych na psią sierść? Bardzo mi na tym zależy.

Dodaj komentarz

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci