Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Cielesność według Małgorzaty Kalinowskiej

izakow2

 

Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku już po raz szósty zorganizowała konkurs na najlepszy dyplom artystyczny w Polsce. Główną nagrodę otrzymała Marta Mielcarek z warszawskiej ASP.

 

Moją uwagę przykuła tymczasem praca dyplomowa "Przekleństwa cielesności" Małgorzaty Kalinowskiej z ASP w Gdańsku, która otrzymała wyróżnienie honorowe (jej promotorką była dr hab. Anna Królikiewicz).

 

 

U Kalinowskiej widać wielki szacunek dla prekursorek polskiej sztuki feministycznej: Aliny Szapocznikow i Marii Pinińskiej-Bereś, a jednocześnie autorka nie powtarza schematów zaczerpniętych z ich prac, ale na swój sposób mówi o cielesności, akcentując przede wszystkim ambiwalencje związane z pojmowaniem ciała jako powłoki, ale też stroju będącego metaforą ciała (ten dualizm ujawniał się najczęściej w tradycyjnych obrazach i figurach anatomicznych).

 


Prace Kalinowskiej są opowieścią o chorobie - wydaje się, że chodzi o chorobę nowotworową, bądź może tylko mówią o zagrożeniu czy lęku przed tym, co znajduje się pod powłoką, a może zdominować całe ciało.

 


 

Ten motyw pojawił się już w jej wcześniejszych, studenckich pracach, choćby w tych wykonanych podczas warsztatów twórczych na temat: "Garderoby".

 


 

Można by powiedzieć: że już tyle prac powstało na temat cielesności i wciąż powstają nowe (jeśli chodzi o estetykę i tematy, można dostrzec też bliskość Kalinowskiej m.in. z Magdą Moskwą czy Urszulą Kluz-Knopek). Jednakże subtelna, ale zarazem bardzo dosłowna i abiektualna forma prac Małgorzaty Kalinowskiej, bezpośrednie wskazanie na medykalizację ciała, bardzo ciekawa forma asamblażu będącego zestawieniem materiałów, kobiecej bielizny i obrazu, powodująca, że samo medium staje się niezwykle cielesne - wszystko to zwróciło moją uwagę na prace tej artystki i na pewno z ciekawością będę przyglądać się jej dalszej twórczości.

 


 

Więcej prac na blogu Małgorzaty Kalinowskiej.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [michalina] *.play-internet.pl

    Uważam, że prace Pani Małgorzaty Kalinowskiej to bardzo interesujący cykl. Choć temat poruszany w nieskończoność, to forma wypowiedzi sprawia, że to niebanalne podejście.Takie prace budzą nadzieję, dla współczesnej polskiej sztuki kobiecej.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W Poznaniu, czyli w Twoim mieście istnieje wybitnie utalentowana Anna Sieńkowska.
    Cudze chwalicie, swego nie znacie.

    Warto przejrzeć cały blog, aby zapoznać się z jej twórczością. Obrazy dopracowuje do perfekcji, tak, że trudno rozpoznać, czy jest to obraz namalowany, czy wydrukowany - zaręczam, że to pierwsze, wiem, bo poznałem osobiście i widziałem malarstwo z bliska.
    Polecam choćby "Mandale kobiece" i inne niemniej niezwykłe wypowiedzi twórcze.

    I zacznijmy w końcu dostrzegać talenty, a nie jakieś pseudoartystyczne bzdety (tego nie kieruję w stronę najnowszego wpisu, tylko tak ogólnie pragnę zauważyć) - to się musi w końcu kiedyś skończyć.

    Podaję link sienkowska-grynko-ania.blogspot.com/

    Pozdrawiam
    Rogaliński

  • Gość: [schodydonieba] 142.243.254.*

    A jak sie te prace maja do tych wojen mafii profesorskiej z mafia koscielna, zwanych wojnami kulturowymi?
    www.youtube.com/watch?v=AZ5WPXxNzPU

  • Gość: [Jadwiga] *.webino.pl

    Sztuka jest chyba jedyną taką dziedziną, w której nagość nie jest niczym dziwnym. Mi osobiście ta wystawa bardzo się podoba, w niekonwencjonalny sposób pokazuje naszą cielesność.

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci