Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Dorota Podlaska o imigrantach w Polsce

izakow2

 

30.09. w Centrum Sztuki w Staniszowie zakończyła się wystawa Doroty Podlaskiej „Pomiędzy językami”. Artystka w swoich najnowszych projektach zajmuje się problematyką styku różnych kultur, kwestiami związanymi z komunikacją, problemami, jakie stwarza nam obcy język. Interesują ją sytuacje, w jakich znajdują się osoby, które przybywają do obcego kraju, czy to ze względów turystycznych, czy też jadąc tam „za chlebem”, ale nie znają języka tego kraju. Podlaską interesuje sytuacja imigrantów, którzy zderzają się nie tylko z językiem oraz zwyczajami państwa, do którego przyjeżdżają, ale często muszą mierzyć się z uprzedzeniami i wrogością (tudzież „wrogościnnością”, używając terminu Jacquesa Derridy).

 

Jedną z prac dotyczących tego problemu są „Tablice do nauki alfabetu” (2012), które pokazywane były w Staniszowie. W tym cyklu autorka stworzyła kilka tablic z alfabetami, m.in. romskim, wietnamskim, ukraińskim, gruzińskim, japońskim.

 

Alfabet gruziński

 

Nie jest to jednak zwyczajne przedstawienie liter alfabetu, ale zaszyfrowanie w nich osobistych historii poszczególnych osób, ich rodzin oraz tego, co jest im bliskie. Podstawą pracy były rozmowy artystki z cudzoziemcami, jednak były to osoby jej bliskie lub takie, z którymi zdążyła się zaprzyjaźnić. Te alfabety pokazują, jak trudno zrozumieć inny język. Historie tych osób wyjaśnione są w języku polskim najczęściej na ostatnim – osobnym przedstawieniu.  Te wyjaśnienia każą wrócić do poszczególnych liter i towarzyszących im obrazków, które dopiero z tej perspektywy stają się względnie zrozumiałe.

 


Alfabet wietnamski

 

Dwie z tych tablic wciąż jeszcze można oglądać w ramach wystawy „Gorzki to chleb jest polskość” zorganizowanej przez Galerię BWA w Jeleniej Górze. Pokazywany jest tam też cykl obrazów „Ta ostatnia niedziela” (2011), w którym Podlaska pokazuje dawny Stadion Narodowy w Warszawie będący wówczas jeszcze wielkim targowiskiem jako jeden z przyczółków wielokulturowości, gdzie szczególnie aktywna była jedna z większych mniejszości etnicznych w Polsce, jaką są Wietnamczycy. Ten Stadiom, jak pokazuje artystka, stał się czymś w rodzaju ich „małej – warszawskiej – ojczyzny”.

 

 


 

To zresztą właśnie poznani przez Dorotę Podlaską Wietnamczycy handlujący na tym bazarze przyczynili się do tego, że zaczęła interesować się sytuacją imigrantów oraz zastanawiać się, co sprawia, że obcokrajowcy wybierają jako kraj swojego zamieszkania właśnie Polskę, a także, jak im się tutaj żyje. W jednej z wypowiedzi Dorota podkreśla: „Polska nie jest gościnnym krajem dla imigrantów. Ale wraz z ich wzrastającą liczbą będzie musiała zaakceptować zmianę w kierunku społeczeństwa wielokulturowego. Moje prace są próbą poznania i ocieplenia naszych wzajemnych kontaktów”.

 

 

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • Gość: [TRogaliński] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    tomaszrogalinski.blogspot.com/2014/10/kultura-bety.html

    tomaszrogalinski.blogspot.com/2014/10/kultura-bety-ii.html



  • Gość: [lolo pindolo z Poznania] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    eh Tomek ,Ty buntowniku (bez powodu...)
    zgłoś się do Dunin Kingi,ona Ci powie co i jak ...
    Ps.
    Pani Iza to jest ostra jak żyleta (nie popieści i nie da granta...)
    ale Pani Kinga to może popieści chociaż ;)...

  • Gość: [TRogaliński] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gdyby ktoś z Poznania zawitał do Koszalina 7 listopada , to zapraszam:

    tomaszrogalinski.blogspot.com/2014/10/y.html

    Pozdrawiam
    TRog

  • Gość: [jazgot] 142.243.254.*

    proba mikrofonu....

  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    Moze odwrocmy role. Co artysci moga zrobic zeby zbudowac mosty pomiedzy starymi i nowymi mieszkancami tego kraju?

  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    No to jeszcze dodam, ze mozna i trzeba bedzie zmierzyc skutecznosc tego dzialania artystow.

  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    Na a jak mierzyc "bycie artystom"? 1) zona z dziecmi od niego uciekla? 2) zamkneli go w psychiatryku? 3) zapil sie na smierc?

  • Gość: [gery] *.dynamic.chello.pl

    chujowe

  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    Konceptualnie jest ciekawe. Uchwycila kilka istotnych spraw. Pisze to z pozycji imigranta.
    Tylko ze jesli chodzi o oddzialywanie, to nie jest wlasciwe medium. Telewizja, festiwale kultur, etc.. Te media sa w stanie oddzialywac na swiadomosc zbiorowa.

  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    No i dlaczego pisze pani w trzeciej osobie liczby mnogiej? Dlaczego to "oni" musza sobie z czyms poradzic? Poza tym wielokulturowosc i wieloetnicznosc to nie jest to samo. A Polska jest krajem zarowno wielokulturowym jak i wieloetnicznym. Na dodatek - jak sie dowiedzialem z pisma Kultura Liberalna - przyjela w ciagu 2 ostatnich lat okolo 700 tysiecy obywateli Ukrainy. Czyli tyle samo ile Kanada - kraj imigracyjny nieomal konstytucyjnie - przyjela w takim samym okresie. Ale z Polska jest taki problem ze jest problem z Polska, prawda?

  • max.dogin

    ...i do postów o polskich artystkach jeszcze krótka powtórka z historii malarstwa:

    flavorwire.com/487375/10-female-abstract-expressionists-you-should-know

    (Nawiasem, nie pojawiła się na blogu w tym roku rezenzja z Mediations Biennale 2014? Można zapytać Pani Izo, dlaczego?)
    Pozdrowienia z Hamburga.


  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    A nie mozna we wlasnym zakresie domyslec sie dlaczego?

  • Gość: [Kama] *.dynamic.chello.pl

    Gruzińska tablica mnie urzekła...

Dodaj komentarz

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci