Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

Postęp i higiena w Zachęcie

izakow2

 

W warszawskiej Zachęcie można wciąż zobaczyć dwie wystawy, które należą do tzw. „Must see”. To „Postęp i higiena” przygotowana przez Andę Rottenberg i odnosząca się do powiązań pomiędzy modernizmem a kontrolą i panowaniem nad ludzką cielesnością oraz „Adoracja słodyczy”, będąca swoistym hołdem dla Krystiany Robb-Narbutt. Kuratorką tej ekspozycji jest Krystyna Piotrowska, która jest zresztą w pewnym sensie łączniczką pomiędzy obydwoma prezentacjami, gdyż bierze też udział w wystawie „Postęp i higiena”. Jest jeszcze trzecia ekspozycja, uzupełniająca w pewnym sensie „Postęp i higienę”: „Unsubscribe” Gregora Schneidera, również przygotowana przez Andę.

 

Krystyna Piotrowska, Oczy niebieskie - życie królewskie. Oczy czarne - życie marne, 2009

 

Wystawa „Postęp i higiena” to ogromne przedsięwzięcie z takimi topowymi nazwiskami współczesnej sceny artystycznej jak: Nelly Agassi, Mirosław Bałka, Jan Fabre, Luc Tuymans, Gerhard Richter czy Santiago Sierra. Warte podkreślenia jest również to, że wiele prac powstało specjalnie na tę prezentację. Wydaje się, że wystawa już stała się jedną z najważniejszych w dorobku Rottenberg, wraz z takimi ekspozycjami jak: „Gdzie jest brat Twój, Abel?” (1995) czy „Obok. Polska-Niemcy. 1000 lat historii w sztuce”(2011/2012).

 

Jest to znakomita ekspozycja, zrobiona z ogromnym rozmachem, ukazująca różne wątki związane z wiarą w postęp, modernizacją oraz higieną (rozumianą zarówno dosłownie, jak i w przenośni – jako higiena rasy, narodu czy społeczeństwa). Dlatego też wystawa akcentuje przede wszystkim problem opanowania „NIECZYSTOŚCI” w systemach totalitarnych, walkę o czystość rasy, która doprowadziła w końcu do Zagłady. Pojawiają się kwestie związane ze społecznym darwinizmem, eugeniką, inżynierią społeczną, „hodowlą” czystych rasowo obywateli (przykład nazistowskiego programu Lebensborn), prowadzonymi na ludziach eksperymentami medycznymi, kultem zdrowego, wysportowanego ciała, a także współczesnymi praktykami jego doskonalenia.

 


Michael Najjar, bionic angel, 2007, z serii bionic angel (2006-2008), fot. dzięki uprzejmości artysty i Kolekcji Grażyny Kulczyk. Materiały prasowe Zachęty.

 

 

Pojawiają się też prace odnoszące się do wyniszczającej polityki kolonialnej (zwrócenie uwagi na Kongo Belgijskie u Jana Fabre), polityki wobec imigrantów (np. u Anny Konik) oraz innych rodzajów społecznych wykluczeń. O tym mówi monumentalna praca Santiago Sierry ukazująca portrety odwróconych tyłem kobiet z Vrindavanu w Indiach, które to miasto określane jest jako „miasto wdów”.

 

Santiago Sierra, Jorge Galindo, Los Encargados, 2012, fot. dzięki uprzejmości Galeria Helga de Alvear, Madryt. Materiały prasowe Zachęty.

 

W Indiach obowiązuje prawo zabraniające kobietom, które straciły swych mężów powtórnego wyjścia za mąż. Wiele z nich przenosi się właśnie do Vrindabvanu, gdzie żyją jednak w skrajnej nędzy i pozostają w sensie społecznym niewidzialne, co akcentuje praca Sierry. Kobiety na jego zdjęciach stają się współczesnymi Homo Sacer, a więc życiem, które nie zasługuje na życie, jak pisze Giorgio Agamben. W tekstach kuratorskich trochę brakuje mi odniesienia do tego filozofa tak przenikliwie opisującego sposoby upolitycznienia ludzkiego życia.

 

Anda Rottenberg w swoich wypowiedziach zwraca uwagę, że teoretycznym impulsem do stworzenia tej ekspozycji była książka Zygmunta Baumana „Nowoczesność i Zagłada” opisująca związki między nowoczesną cywilizacją a mechanizmami Zagłady. Bauman podkreśla w niej, ze współcześnie nie znikł żaden element, który umożliwił ludobójstwo. Wydaje się jednak, że jeszcze istotniejsze dla „Postępu i higieny” są właśnie rozważania Agambena na temat biopolityki, upolitycznienia nagiego życia oraz śmierci, a także uznania części ludzi za niepożądanych. Dotyczy to zarówno totalitaryzmów, jak i współczesnych demokracji. Bo nasze życie w kontekście politycznym liczy się przede wszystkim jako fakt biologiczny, jesteśmy coraz bardziej włączani w system biopolityki.

 

Choć jestem pełna uznania dla pracy Andy i choć uważam, że ekspozycja podejmuje niezwykle ważny i w gruncie rzeczy bardzo aktualny problem, przy jej oglądaniu towarzyszyły mi jednak wątpliwości.

 

Bo po pierwsze, czy tego rodzaju ekspozycje opowiadające o historii oraz odnoszące się do naszej rzeczywistości – mogą zaskakiwać? Czy jest szansa, że pojawi się na nich coś nieoczekiwanego?

 

Miałam bowiem wrażenie zwiedzając tę wystawę, że jest ona bardzo przewidywalna. Jej narracja prowadzi od kwestii powiązań pomiędzy modernistyczną estetyką a koncepcjami higieny, poprzez odniesienia do eugeniki i frenologii (a więc badań ludzkiego mózgu oraz czaszek, które miały potwierdzać np. stereotypy rasowe), dalej inżynierię społeczną, a kończy się na współczesności.

 

 


Marianne Heske, Głowy, schemat frenologiczny

 

 


Human Barbie (Valeria Łukianowa)

 

Najciekawsza była dla mnie właśnie ta ostatnia sala, w której między innymi umieszczone zostały: „Universal Penis Expander” Zbigniewa Libery, praca ukazująca bionicznego anioła Michaela Najjara, następnie fotografie z Valerią Łukianową, byłą Miss Ukrainy, która przeistoczyła się w żywą lalkę Barbie, a także piękna instalacja Chiharu Shioty „Dialog z nieobecnością” (2010/2014).

 

 

Ukazana jest tu suknia ślubna, z której wyrasta gąszcz rurek z przepływającą przez nie cieczą przypominająca krew, która pompowana jest przez stojące na podłodze sercowe pompy. Praca ta wydaje się naprowadzać na kwestie współistnienia życia i śmierci, ale też sztucznego podtrzymywania życia, a może również na kwestię znikania ciała w kontekście biotechnologii (a więc jak zanika zoe przeistaczając się w bios). Jest to zarazem praca najbardziej otwarta na wielość interpretacji, niedająca przykroić się do z góry założonej tezy. Niestety w przypadku większości pozostałych prac mają one przede wszystkim znaczenie ilustracyjne w kontekście opowiadanej przez ekspozycję narracji. Obraz „Postęp” Wilhelma Sasnala odnosi się do tytułowego postępu i jego ambiwalencji (słowo to rzuca w obrazie mroczny cień) i w zasadzie nic poza tym.

 

 

Wilhelm Sasnal, Postęp, 2000 , fot. dzięki uprzejmości artysty I Fundacji Galerii Foksal. Materiały pasowe Zachęty.

 

A poniżej ciąg dalszy

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    Ani bannera reklamowego, ani nawet odnosnika do strony internetowej, czy do forum dyskusyjnego. Nie ma zadnej przesady w tych opowiesciach o karuzeli przy murze getta. Wy tacy po prostu jestescie.
    Ale dzieki za dobre slowo:
    www.youtube.com/watch?v=sEIxvawYg5s

  • Gość: [schody do nieba] 142.243.254.*

    Laurie Anderson, Only An Expert

    www.youtube.com/watch?v=OmaZo4oIiWY

  • Gość: [Juras Owsiak -Jasna Sprawa sp.z.o o] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    fenomenalne !!!!
    w tekście 2 cz. nie padło słowo : Niemcy,Rosja... :)
    za to pojawili się ponownie tajemniczy naziści...
    ps.
    Anda Rottenberg w swoich wypowiedziach zwraca uwagę, że teoretycznym impulsem do stworzenia tej ekspozycji była książka Zygmunta Baumana Nowoczesność i Zagłada opisująca związki między nowoczesną cywilizacją a mechanizmami Zagłady. Bauman podkreśla w niej, ze współcześnie nie znikł żaden element, który umożliwił ludobójstwo.
    (Baumann-Brał udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego. Zgodnie z treścią wniosku awansowego z 1950 r. w okresie tym:-Jako Szef Wydziału Pol-Wych operacji bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem Walecznych)
    -a potem standardowo strzał w potylicę... (higienicznie oczywiście ;)
    ->jak mawiali : cymes!

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci