Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

artmix

Artmix: marginesy

izakow2

Miło mi poinformować, że własnie pojawił sie nowy numer pisma "Artmix"!

 

Artmix nr 34 (24), "Marginesy"

Daria Grabowska, Z różową podszewką. Na marginesie wystawy "Bez różu" 
Izabela Kowalczyk, Pożegnanie z utraconym dzieckiem w pracach Barbary Wójtowicz-Flądro 
Justyna Ryczek, Włosy - intymność i wielość znaczeń 
Maja Pałuska, Subiektywne marginesy Anny Konik 

Lee Weinberg, Na marginesie pracy Izabeli Maciejewskiej 
Aleksandra Piotrowska, Life in plastic, it's fantastic, czyli żywe lalki

W aktualnym numerze "Artmixa" zadajemy pytanie o marginesy sztuki kobiet, marginesy ciała oraz cielesnych doświadczeń.

Fragment wystawy "O włos"

O ile samo pojęcie "sztuka kobiet" wciąż budzi wątpliwości i prowadzić może do nieporozumień, o czym pisze Daria Grabowska w kontekście wystawy "Bez różu", o tyle w sztuce tworzonej przez współczesne artystki można zauważyć niesłabnące zainteresowanie ciałem oraz tym, jak bardzo cielesne doświadczenia kształtują naszą tożsamość. Wszystko to, czego doświadczamy ma swoje odbicie w naszych ciałach, zaś cielesne przeżycia wpływają na naszą psyche. Nasza podmiotowość jest bowiem somatyczna, jak powiada Richard Schusterman, wskazując też na znaczenie ciała jako paradygmatu innych mediów - "najbardziej podstawowego medium ludzkiego życia".

 

 Barbara Wójtowicz-Flądro, z cyklu: Punkt początkowy, 2014

Tak somatycznie zorientowaną twórczość omawiają w tym numerze: Izabela Kowalczyk w kontekście prac Barbary Wójtowicz-Flądro dotyczących poronienia, wciąż traktowanego jako swoiste tabu; Justyna Ryczek w recenzji wystawy "O włos", ukazując przy okazji, jak ważne miejsce zajmują włosy w kulturowych narracjach o tożsamości oraz Maja Pałuska w artykule na temat pracy Anny Konik, również dotyczącej włosów.

Anna Konik, Moje włosy, 1998

Z kolei Lee Weinberg na marginesie pracy Izabeli Maciejewskiej "Getto XXI" zwraca uwagę na kwestię traumatycznej historii i potrzeby opowiedzenia się przeciwko dyskryminacji, jak robi to Maciejewska ukazując obozowe pasiaki w kolorach tęczowej flagi.

Z kolei Aleksandra Piotrowska porusza w swoim artykule problematykę cielesnych modyfikacji, operacji plastycznych, chęci przekształcenia się niektórych kobiet w żywe lalki. W tym przypadku ciało staje się bezpośrednim medium wypowiedzi i kształtowania własnego "ja", tyle, że to "ja", jak pokazuje autorka, staje się plastikowe.

Izabela Kowalczyk, Dorota Łagodzka

Artmix o rzeczach - call for papers

izakow2

 

Zapraszamy do nasyłania propozycji artykułów do kolejnego numeru „Artmixa”:

 

nr 33(23) „Rzeczy”

 

Ukazały się już trzy numery „Artmixa”, których problematyka wiązała się z posthumanizmem – najwcześniejszy skupiał się na antygatunkowizmie, który wpisuje się w nurt animal studies, kolejny numer dotyczył szerszej problematyki posthumanizmu przyrodniczego, późniejszy numer natomiast traktował o cyborgach, a zatem temacie, który można zaliczyć do posthumanizmu technologicznego.

 

Posthumanizm w swych szerokich zainteresowaniach nie-ludzkimi bytami uwzględnia także rzeczy, które, wbrew pozorom, wcale nie są bierne, lecz mają znaczący wpływ na życie ludzi i (innych) zwierząt. Rzeczy, na co wskazują tacy badacze jak Arjun Appadurai, posiadają swoje biografie, które łączą się z biografiami ludzi, uwikłane są też w życie społeczne. Słowo rzecz oznacza przedmiot, coś namacalnego i konkretnego, ale jest też pojęciem ogólnym, abstrakcyjnym oznaczającym po prostu coś, sprawę, ideę, problem.

 

Rzeczą – obiektem zazwyczaj jest też dzieło sztuki, zaś w historii awangardy zwyczajny przedmiot wyniesiony został do rangi dzieła, jak miało to miejsce m.in. w przypadku ready mades. Również współczesna sztuka wykorzystuje rzeczy w bardzo dosłowny sposób, ukazując m.in. ich znaczenie w życiu społecznym. Interesują nas teksty, które wskazują na sprawczość rzeczy oraz odkrywają ich biografię, w szczególności w obszarze sztuki, a także różnorodność funkcji i znaczeń przypisywanych rzeczom w sztukach wizualnych, w tym status gotowego przedmiotu jako dzieła sztuki i dzieła sztuki jako przedmiotu – materialnego obiektu. Zachęcamy także do zastanowienia się nad tradycją martwych natur i współczesnymi wizerunkami rzeczy w sztuce.

 

Proponujemy zastanowienie się na następującymi problemami:

 

Rzeczy w perspektywie posthumanistycznej

Rzeczy jako nie-ludzkie byty

Sprawczość rzeczy

Biografie rzeczy

Znaczenie rzeczy w życiu społecznym

Status rzeczy w sztuce

Ready mades

Rzeczy w martwych naturach

Dawne i współczesnej wizerunki rzeczy

 

Teksty o długości 5-8 stron prosimy nadsyłać na adres artmix_obieg@tlen.pl  lub bezpośrednio do redaktorek do 20 maja 2014.

 


 Praca Elżbiety Jabłońskiej z wystawy "Smakołyki" (Arsenał, Poznań), 2010.

 

Artmix o migracjach - Call For Papers

izakow2

 

Informujemy o możliwości nadsyłania tekstów do następnego numeru „Artmixa” http://obieg.pl/artmix

 

 

MIGRACJE  - styczeń 2014

 

Ten numer odnosić się będzie do tematu migracji, przemieszczania się, nomadyzmu. Na ile sztuka odpowiada na kwestie związane z dobrowolnym i przymusowym przemieszczaniem się ludzi? W jaki sposób podejmuje wątki bycia w podróży?  Zadajemy też pytanie, jak sztuka odnosi się do problemu imigrantów, którzy najczęściej traktowani są jak ludzie drugiej kategorii? Czy zwielokrotnione wykluczenia, które często dotyczą imigrantów, są problemem zauważanym i poddawanym analizie przez artystów? Interesuje nas także problem styku kultur, wiążący się coraz częściej z konfliktem wartości reprezentowanych przez przybyszów i tubylców. Czy emigracja jest pogonią za czymś, za lepszym życiem czy może ucieczką przed czymś, na przykład tradycją i prawem rodzimego kraju? Zadajemy też pytanie o to, co w tym wypadku oznacza poszanowanie innych kultur i czym się różni od konformizmu, jeśli przeczą one prawom człowieka?


Jak te kwestie wyglądają w przypadku Polski, z której wiele osób wyjeżdża zagranicę w celach zarobkowych, ale też wielu imigrantów szuka właśnie tutaj schronienia? Chcemy też zastanowić się nad tym, na ile migracje ludzi, w tym artystów, do centrów, osłabiają peryferie? Jak zmienia się w ten sposób krajobraz sztuki współczesnej? I czy można jeszcze uratować to, co lokalne?

 

Proponujemy zastanowienie się nad następującymi problemami:

 

Sztuka wobec emigracji i imigracji

 

Tożsamość artysty-e/imigranta

 

Artyści jako nomadzi

 

Sztuka i podróż

 

Migracje a problem styku kultur i konfliktu wartości

 

Migracje a umacnianie się centrów

 

Migracje i biopolityka

 

Deadline: 15.11.2013

 

 

Teksty prosimy przesyłać na adres artmix_obieg@tlen.pl

 

Izabela Kowalczyk i Dorota Łagodzka


Artmix: wizualizacje wojny

izakow2

Jest już nowy numer "Artmixa", a w nim:

 

Paweł Leszkowicz, Susan Sontag i etyka fotografiii

Beata Łazarz, Feminizowanie ciał "terrorystów", czyli o cyklu Abu Ghraib Fernando Botero z  nie-męskiej perspektywy

Elżbieta Janicka, Miejska partyzantka symboliczna. O Widoczkach Patrycji Dołowy

Marta Raczek-Karcz, Ciała mimo wszystko – o projekcie That You Have Someone Agnes Janich

Joanna Turowicz, Historie Ziny i jej dzieci, wywiad z Nelą Brzezińską, Danielem Brzezińskim, Katarzyną Regulską, Magdą Sobolewską i Joanną Wichowską

Dorota Łagodzka, Performance interwencyjny Angeliki Fojtuch

 

W tym numerze prezentujemy teksty odnoszące się wizualizacji wojny i koszmaru Zagłady.  Chcemy zastanowić się wspólnie z czytelnikami i czytelniczkami, w jaki sposób współcześnie ukazywane są w sztuce działania wojenne oraz na ile tego rodzaju przedstawienia podejmują wyzwania etyczne.


Jak pisała Susan Sontag, dzisiaj to przede wszystkim fotografie określają sposób, w jaki pamiętamy i oceniamy ważne konflikty. O rozważaniach tej autorki na temat fotografii wojennych, problematycznego ukazywania cierpienia innych i współczesnych „okropności wojny” pisze Paweł Leszkowicz. Autor pyta za Sontag o etykę fotografii, a pod koniec swojego tekstu zastanawia się nad kwestią recepcji jej myśli w kontekście polskiej kultury wizualnej. Sontag rozważając patrzenie na cierpienia innych pisała przede wszystkim o fotografiach z Abu Ghraib ukazujących torturowanie irackich więźniów przez amerykańskich żołnierzy. Te fotografie stały się inspiracją dla obrazów Fernando Botero, o których pisze Beata Łazarz, zwracając uwagę na kwestię feminizowania ciał „terrorystów”.

 


Fernando Botero, Abu Ghraib 50


Kwestia etyki, współodpowiedzialności, potrzeby zaświadczania o koszmarze przeszłości pojawia się w tekście Elżbiety Janickiej omawiającym Widoczki Patrycji Dołowy.

 

Patrycja Dołowy, Widoczki. Pamięć miasta, pamięć ciała, odlew

 

Prace te odnoszą się do topografii miasta, w którym zapomniano o odprawianiu pochówku, przywołane zostaje bowiem dawne warszawskie getto. Janicka opisuje metodę pracy artystki: „Patrycja Dołowy sporządza odlewy własnego torsu, pokrywa je emulsją fotograficzną, naświetla pod powiększalnikiem obrazami z rodzinnego archiwum, następnie zaś zakopuje w ziemi”. Chodzi w ten sposób o uwidocznienie rozpadu, ale także – co ważne – dawanie świadectwa. Inną artystką zwracającą uwagę w swej sztuce na potrzebę zaświadczania o koszmarze Zagłady jest Agnes Janich, o której pisze Marta Raczek-Karcz. W przypadku projektu tej artystki That You Have Someone, odnoszącego się do obozowych wspomnień, chodzi przede wszystkim o ocalenie pamięci ciała – pożądającego i kochającego. Ważna dla tego tekstu, jak i pozostałych, jest również problematyka płci, m.in. odmienność kobiecych doświadczeń w kontekście wojny.

 

Agnes Janich, That You Have Someone #4, 2012



Tego problemu dotyczy również wywiad Joanny Turowicz z autorami spektaklu Historie Ziny, a dotyczący kobiecego doświadczeniu wojny i uchodźstwa, teatru dokumentalnego oraz tożsamości drugiego pokolenia uchodźców z Kaukazu. Tekst ten jest przedrukowany dzięki uprzejmości „Didaskaliów”.

 

Również na polu sztuki toczą się wojny – o prawa autorskie, o prawo do swoich idei artystycznych, a także o szacunek. Tego problemu dotyczył performance Angeliki Fojtuch „Nie kradnij”, który miał miejsce 11 stycznia 2013 roku, o którym pisze w komentarzu Dorota Łagodzka.

 

Dziękujemy przy okazji Alicji Kusiak-Brownstein za namówienie nas do podjęcia tego tematu. Informujemy również, że z naszej redakcji odeszła Edyta Zierkiewicz, której dziękujemy za wieloletnią współpracę.

 

Izabela Kowalczyk i Dorota Łagodzka

 

 

Artmix o cyborgach

izakow2

Po dniu, kiedy Obieg zniknął z sieci, jakby na potwierdzenie tezy Kuby Banasiaka, o której pisałam wczoraj, że krytyka artystyczna umiera, dziś Obieg pojawił się na nowo, a wraz z nim - nowy Artmix na temat cyborgów.


 

Patryk Lichota, Magdalena Przybysz, Marta Romaszkan, "Strange lóóp" - fotografia z tekstu Eweliny Jarosz

 

W nowym Artmixie zamieszczone są teksty Marcina Wilkowskiego, Eweliny Jarosz, Beaty Łazarz i Marty Maksymowicz odnoszące się do cyborgizacji współczesnej kultury, jak i do samej figury cyborga, a także recenzja Barbary Röhrborn z retrospektywnej wystawy Diane Arbus w berlińskim Martin-Gropious-Bau. Artykuły te mogą inspirować i zaskakiwać. Ja chcę tutaj zwrócić uwagę tylko na jeden z tekstów, w zasadzie najmniej odnoszący się do sztuki, a podejmujący temat sztucznej pamięć.


Pisze o niej Marcin Wilkowski w tekście memory_get_usage: cyborg jako metafora pamięci w nowych mediach. Autor podejmuje temat przechowywania wspomnień w dobie cyfryzacji, wskazując, w jaki sposób zewnętrzna pamięć w postaci twardych dysków, interfejsów, elektronicznych archiwów, zamieszczanych na portalach społecznościowych fotografii oraz tekstów, zmienia naszą pamięć. Tak powstaje pamięć cyborga - "niekończący się, interaktywny lifestreaming, nieskończenie puste miejsce wymagające nieustannego uzupełniania", niedająca jednak prawa do zapomnienia.

 

Tekst jest niezwykle inspirujący, zwłaszcza, że obecnie w dobie natłoku informacji, nie poradzilibyśmy sobie bez sztucznej pamięci. Moją sztuczną pamięcią jest między innymi ten blog, utrwalający przemyślenia, spostrzeżenia na temat zobaczonej sztuki, wrażenia z podróży, nie tylko artystycznych, będący też katalogiem moich ulubionych prac. Bardzo często przygotowując coś na zajęcia czy pisząc jakiś tekst uruchamiam tę sztuczną pamięć, wrzucając do blogowej wyszukiwarki jakieś hasło. Żałuję, że takiej wyszukiwarki nie mam we własnej głowie, prawdę mówiąc nie miałabym nic przeciwko temu, aby być bardziej cyborgiem (piszę "bardziej", bo uważam, że w zasadzie wszyscy jesteśmy już cyborgami). Nawet nie wiem, ile obrazów, prac, tekstów, przemyśleń umknęło by mi bez tego "pamiętnika", jakim jest ten blog!


Ale ma rację Wilkowski, że w ten sposób nasza pamięć podlega formatowaniu, że pewne rzeczy wpisywane są w gotowe schematy, w których jakoś się nie mieszczą lub, do których nie przystają. Autor pokazuje to znakomicie na przykładzie facebookowego fanpage'a Muzeum Auschwitz, gdzie kolejne wpisy opatrywane są zwyczajowym kliknięciem "Lubię to". Wilkowski zauważa: "W ten sposób sam interfejs w jakimś demonicznym stylu nadaje pozytywny wymiar informacjom o kolejnych transportach i mordach więźniów. Część użytkowników nie widzi w tym nic złego - w pełni akceptują narzucany im język, chociaż z pewnością wyrażają za jego pomocą zupełnie odwrotne emocje".


Pamiętam, że miałam podobny dyskomfort podczas referatu pana prowadzącego ten fanpage podczas konferencji w Sztutowie właśnie na temat pamięci i muzeów Zagłady w dobie cyfryzacji. Dla mnie jeszcze bardziej demoniczne, od tego, o czym pisze Wilkowski, było wskazywanie, ilu fanów ma strona Muzeum Auschwitz (zajrzałam teraz - ponad 70 tysięcy!), ile ma odwiedzin w ciągu dnia, miesiąca, roku, ile pojawia się tam komentarzy, a wszystko to zaświadczać miało o popularności tej strony i pośrednio o tym, że "PAMIĘTAMY". Ale miałam wrażenie, że to, co "pamiętamy" odsunięte jest gdzieś w dal, a na pierwszym planie pojawia się popularność strony i liczby fanów, odwiedzin, komentarzy itd. I miałam skojarzenie z tym, co powiedział kiedyś Mirosław Bałka, że "Holocaust przelicza się na liczby", ale nie daje nam to nic w zrozumieniu tej tragedii.


Nie chcę przez to powiedzieć, że taki fanpage nie powinien istnieć, chcę podkreślić za Wilkowskim zmianę struktury pamięci, jej formatowanie, ale i nasze uzależnienie od sztucznej pamięci. Zastanawia mnie, czy gdyby wszystkie komputery oraz inne elektroniczne nośniki pamięci (jak chociażby telefony komórkowe) uległy nagle awarii, to co i w jaki sposób byśmy jeszcze pamiętali? Anna Nacher, która wczoraj występowała w Poznaniu, zarówno na koncercie grupy Karpaty Magiczne, jak i na spotkaniu promocyjnym jej znakomitej książki "Rubieże kultury popularnej", mówiła, że wrócilibyśmy w takiej sytuacji do znaczenia oralności, ja myślę, że również do znaczenia bezpośredniego doświadczenia. Ale niekoniecznie jest to sytuacja, o której marzę. We mnie niepokój spowodowało już, wspomniane na początku, jednodniowe zniknięcie "Obiegu" (wraz, z którym zniknął Artmix i parę, a może parenaście moich tekstów, a więc jeszcze jedna moja zewnętrzna pamięć).


Poniżej spis treści nowego Artmixa:


Marcin Wilkowski, memory_get_usage: cyborg jako metafora pamięci w nowych mediach 

Ewelina Jarosz, Naprawdę dobrze zrobić coś nie tak: cyber punkowy performance "Strange lóóp" 
Beata Łazarz, Nieznośna cyborgiczność terroryzmu 
Marta Maksymowicz, "Onone - Świat Po Świecie" - cybernetyczne ciało jako pełnia 

Barbara Röhrborn, Diane Arbus - "A further chapter in the history of mistery"


Polecam też materiał Aleki Polis z wystawy przygotowanej przez Dawida Radziszewskiego w poznańskim "Psie", jeśli znajdę czas - postaram się parę słów o niej napisać.

© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci