Menu

strasznasztuka

Blog Izy Kowalczyk o sztuce i kulturze popularnej

historia

Przypadek i swastyka Knaflewskiego

izakow2

Moim życiem rządzi przypadek.


Piszę właśnie recenzję z wystawy LHOOQ w Galerii Piekary.




 

W pracy Piotra Wyrzykowskiego odbija się wnętrze Galerii Piekary z wiszącą na przeciwległej ścianie swastyką Leszka Knaflewskiego.



Nie miało mnie tam być. Byłam na innej wystawie ("Piętno historii" o Czerwcu 56) i z niej miałam pisać recenzję. Po otwarciu miałam iść na spotkanie Zielonych. Ale na wystawie o Czerwcu pojawił się Przemek Jędrowski, który powiedział, że w Galerii Piekary jest wystawa, którą robią Jarek Lubiak i Kamil Kuskowski. A że jestem fanką tekstów Jarka, a poza tym chciałam mu podziękować osobiście za ksero książki Derridy, które mi właśnie przysłał, wiedziona intuicją zamiast na Zielonych
(chyba chcą mnie już zabić za nieprzychodzenie), poszłam na Piekary.



Poznałam na tej wystawie fantastycznych ludzi, którzy prowadzą galerię Fotografii i Nowych Mediów w Gorzowie - Zbyszka i Monikę. Opowiadali mi o filmie, który zrobili o przywróceniu wypartej pamięci niemieckości Gorzowa. "Oral history" wypędzonych i wysiedlonych mieszkańców. Obiecali mi przesłać film, a do Gorzowa na pewno będę zaglądać. Najbliższa wystawa to Kuśmirowski (nomen omen - początek mojego bloga).




 

Piękna Monika pomiędzy "Kolorowanką" Karola Radziszewskiego a "pierogami" Oli Ska.



W ogóle było przemiło. Jak nie polubić Kamila Kuskowskiego? Albo Oli Ska, która pokazywała niesamowitą pracę z pierogami-waginkami. Skończyło się wszystko super imprezą, z której wróciłam po północy.



Jeśli zaś chodzi o sztukę straszną, to raczej niewiele jej tam było. Wystawa była przecież o seksie. Ale przynajmniej jedna praca była przerażająca. Zimna, stalowa "Good mit uns" Leszka Knaflewskiego - odwrócona swastyka z naciągniętymi na końce ramion prezerwatywami.




 

Kojarzy się ona z antyfaszystowskim fotomontażem z 1934 roku dadaisty Johna Heardfielda (Niemca protestującego tym nazwiskiem przeciw swej niemieckości). U Heartfielda swastyka jest zakończona ociekającymi krwią siekierami.



 

Knaflewski zaś nałożył na jej ramiona prezerwatywy przekształcając ją w przedziwną seksualną machinę.


Seksualną machinę wykształciła przecież władza III Rzeszy, jednym (mężczyznom) każąc umierać za Hitlera, drugim (kobietom) każąc rodzić dzieci na jego chwałę. Seks (którym epatowała sztuka III Rzeszy) nie miał tu innego znaczenia, jak prowadzić do tego celu. Kobiety za rodzenie dzieci "dla Hitlera" otrzymywały medale. Ten koszmarny system sprowadził je jedynie do funkcji biologicznych, związanych z rozrodczością. Silny naród, silna rodzina, najważniejsza rola kobiety jako matki... To wszystko nie jest jednak tak odległe. Powraca jak nocny koszmar w wypowiedziach naszych polityków.


Założone na swastykę prezerwatywy to jakby próba powiedzenia: stop! Dość namnażania się idei tego systemu, niech się nie odradza, niech wyginie. Ale niestety ten system i jego idee są jak wprawiona w ruch swastyka, która wiruje, nie dając się zatrzymać...



© strasznasztuka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci